Jeff Goldblum
Rzecz o czasie
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
{i}Pan tu zostaje?{/i} Franz Kafka, "Proces"
Rolex nalał sobie solidną porcję wódki do szklanki i wypił ze smakiem. Wiedział bowiem doskonale, że aby osiągnąć sukces wszystko należy robić ze smakiem. Wiedzę tę odziedziczył po ojcu, bankrucie z zawodu. Była godzina 17.00.
Kwadrans później Rolex siedział już na rowerze i pedałował aż miło. Zmierzał do centrum, gdyż wszystkie drogi prowadzą do centrum, poza tymi jedynie, które prowadzą gdzieś indziej.
Rolex miał wąsy i brodę, a jego łysa czaszka świeciła w zachodzącym słońcu. Był to bardzo ładny widok.
Dokładnie o 17.42 Rolex zatrzymał sie tuż koło baru "Pee". Zabezpieczył rower przed kradzieżą, rzucając na niego czar zabezpieczający i wszedł do lokalu.
Rolex był czarodziejem. Tak przynajmniej sądził.
W barze pachniało bananami. Odkąd właściciel kupił maszynę do dymu i 200 litrów płynu o zapachu bananowym, zawsze tam tak pachniało. Rolex ściągnął gruby wełniany płaszcz, który zwykł nosić niezależnie od pory roku i usiadł przy jednym z brudnych drewnianych stolików. Nic nie zamówił, siedział po prostu.
Mijał czas.
Około 22.17 z minutami Rolex wstał, nałożył płaszcz i wyszedł. Obsługa lokalu odetchnęła z ulgą - nie było wiadomo o co chodzi z tym dziwnym klientem, który od lat odwiedzał knajpę i nigdy nic nie zamówił. Można by sądzić, że Rolex stracił ponad cztery i pół godziny w barze, nie napiwszy się nawet piwa. Nic bardziej mylnego, Rolex wiedział co robi.
Rolex zabijał czas.
Wróciwszy do domu (dochodziła 23.00, drogę powrotną pokonywał zawsze nieco wolniej), Rolex zrobił sobie kolację, na którą składały sie dwa jajka, parówka, bułka oraz masło. Posiłek popił zimnym mlekiem.
Dokładnie o 23.22 Rolex stanął w otwartym oknie i stał tak do rana.
Punktualnie o 8.30 wypił butelkę wina z jabłek i położył się spać. Obudził się tylko raz, jak co dzień, około 12.13. Poszedł do kuchni, ugotował sobie makaron z sosem pomidorowym, zjadł i wrócił do łóżka.
Wstał o 16.45. Umył się i ogolił głowę. Następnie nalał sobie solidną porcję wódki do szklanki i wypił ze smakiem. Była godzina 17.
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil krass
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…