Jezioro
Ni opowiadanie, ni miniaturka. Tylko coś, co się wykluło samo z siebie, samo się napisało i takie już pozostanie.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Za oknem jest mgła. Gęste, mleczne kłęby spowijają brzeg jeziora. Zniszczony, drewniany pomost jest ledwo widoczny. Widzę zarys licznych wierzb - ich ciężkie, zwisające gałęzie delikatnie muskają powierzchnię wody. Wysokie łodygi trzciny i pałek wodnych są nieruchome. Czas na chwilę przestał płynąć.
W pokoju jest cicho. Kurz w milczeniu odkłada się na drewnianych ścianach, osiada na łóżku, szafie, biurku i krześle. Wszystko dzisiaj ma barwę bladego, zmatowionego przez czas brązu.
Dzisiaj nawet brąz jest zimny.
"Nie powiem ci."
"Sekret."
"Nie powiem."
Ostrożnie obracam się na łóżku. Materac nie skrzypi, ugina się miękko pod moim ciężarem. Stawiam bose stopy na podłodze i na palcach opuszczam pokój.
Korytarz jest też niekończącym się zimnym brązem. Cały dom jest też niekończącym się zimnym brązem.
Nie śpieszę się.
Powoli przechodzę przez mgłę, przed sobą mam koniec podestu. Ważka bezszelestnie przelatuje tuż nad powierzchnią wody. Nie pojawia się nic, aby ją zabić.
"Sekret."
"Nie... Powiem"
Siadam na krawędzi podestu. Moje zanurzone w wodzie nogi nie sięgają dna. Nie mają szans sięgnąć. Nie sięgną.
Obserwuję nieruchome gałęzie wierzb. Nie muszę patrzeć za siebie, aby widzieć również dom. Stoi cały czas ten sam - wielki, pusty, pełen gryzoni i owadów. Tak wiele w nim jest, a jednocześnie tak mało.
Patrzę na wierzby, a widzę dom. Widzę jak drzwi uchylają się bezszelestnie, jak ktoś wychodzi. Jego postać jest zamazana, rozlana, jak mokre plamy atramentu o ledwo widocznym ludzkim konturze. Postać idzie w
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Scherezza
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…