Wróć do katalogu

Kamila Shareen

Każdy fragment Kamili jest mój, w każdym jest całe moje serce, moja historia. Pełna przenośni i drugiego dna, ukrytych znaczeń. Niewielu ją zrozumie, niewielu zrozumie ją w całości, inni tylko część. Nie ważne. Lubię podchody, lubię je tworzyć. N

MCca, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Piątek 19 września 2008r

Tik-tak, tik-tak... I tak nieustannie. Duży, stary zegar z pokrzywionymi wskazówkami cichutko się odzywał. Mimo iż bardzo donośny głos starszej, niziutkiej kobiety ubranej w biały fartuch, który sięgał jej za kolana, a na nosie miała okulary, rozchodził się po pomieszczeniu, to i tak każdy tylko słuchał tego tykania. Nikt nie mógł spojrzeć na tą jakże potrzebną w tedy każdemu machinę. Nie można było się odwrócić, więc każdy musiał sobie radzić jak mógł. Nie można było się odwrócić, więc każdy wsłuchiwał się w cichutkie dźwięki, które co sekundę dawały znać o istnieniu zegarka. Jedna sekunda, druga sekunda, trzecia, sześćdziesiąta, to już minuta. Minuta to już sporo czasu. Jeszcze tylko pięć minut, czyli trzysta sekund, czyli, że gdy trzy setny raz usłyszy się przeskoczenie cieniutkiego kawałka metalu na kolejną kreskę, to zadzwoni dzwonek. Upragniony dzwonek. Nauczycielka chemii co chwila przeszywała wzrokiem każdego ucznia, czy przypadkiem nie zajmuje się czymś innym niż słuchanie jej fascynujących opowieści. Klasa ta była chyba najdziwniejszą klasą z całej szkoły. Można by powiedzieć, że najlepiej całą grupą tylko z nią iść do psychologa. Jedni byli lepsi od drugich. Ciągle się wygłupiali i coś psuli. Opiekunowie bacznie ich obserwowali by znów niczego nie zbroili. Wśród tej grupki ludzi z bardzo ciekawą osobowością siedziała dziewczyna. Jak każdy siedziała i czekała na dzwonek, by móc uciec z tego pomieszczenia jak najprędzej. Siedziała podpierając się prawą ręką o ławkę. Na jej ramię

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych