Kara
Gdy Ktoś kocha Kogoś za mocno. Gdy Ktoś zrani Kogoś.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Wyciągnął ręce ku niebu. Palce zacisnęły się mocno na granatowym materiale. Spojrzał w Jej brązowe oczy. Była tak blisko. Czuł zapach perfum. Ciepły oddech na karku. Patrzyła na Niego, a On wiedział… Pociągnął. Sklepienie znalazło się tuż przed Ich twarzami. Ujęła w swe drobne dłonie gwiazdę, będącą jeszcze przed chwilą zaledwie ziarnem grochu, a teraz błyszczącą piłeczką. On również wziął jedną do ręki. Pogładziła księżyc po grzbiecie, a ten zdawał się mruczeć z zadowoleniem, nie wiedząc… Chwycił Jej dłoń. Popatrzyła na Niego z zachwytem. Była mu wdzięczna. Prawie by w to uwierzył… Zbliżył twarz do Jej twarzy. Oczy świeciły blaskiem miliona gwiazd, które przychylił Jej wraz z niebem. Oczekiwała w nadziei. Wędrowała spojrzeniem od jednej błękitnej tęczówki do drugiej. Był coraz bliżej. Złożył pocałunek na ustach, a Ona oddała go z ochotą. Jeszcze nie wiedziała… Oplatając ramionami szyję, wypuściła z dłoni gwiazdę, która poturlała się do krawędzi klifu i spadła do wody. Odpływając, unosiła się z gracją na falach. On jednak zaciskał mocno palce na swej gwieździe. Był pewny… Zatraciła się w Nim. W końcu odsunął się i wskazał na jaśniejące na horyzoncie niebo. Wschód słońca, rozchodzący się tysiącami odcieni pomarańczy, różu i fioletu tuż nad ziemią. Sklepienie było tak blisko, że zjawisko otaczało ich z każdej strony. Odwiesił swą gwiazdę na miejsce i patrzył, jak ta druga, unosząca się na falach, blednie. Jej blask zaczął być pochłaniany przez światło jeszcze niewyłonionego zza horyzontu słońca. Już niedługo… Patrzyli oboje. Ona była zachwycona. Nie zauważyła, gdy założył przeciwsłoneczne okulary. Czekała… Pierwszy promień wypełznął zza horyzontu niespodziewanie. Usłyszał Jej syk – manifest bólu. Zabrał rękę,
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil sylwia1039
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…