Wróć do katalogu

Karafka

Opis stłuczenia karafki z likierem wiśniowym.

Morwena, opublikowano , 4 min czytania, 2,9 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Urzekająca oczy, chłodna sala o ścianach z białego marmuru. Pozbawiona przepychu w swym wystroju, mająca jednak w sobie coś, co zmuszało do ciągłego rozglądania się po niej i delektowania oczu pięknem. Może skromne, doskonale komponujące się z całym pomieszczeniem kolumny? Ustawione w dwóch rzędach, po cztery w każdym. Jakby nie stanąć, nie idzie objąć całej komnaty wzrokiem. Może jasne płytki na podłodze? Tak jasne, że zobaczyć w nich można swe odbicie, nieco pobielone, przecięte delikatnymi wzorami. A może niezwykły stół – który także wykonany był z białego marmuru? Cztery ciężkie, czterościenne nóżki i gładki blat. Na skraju tego blatu stała karafka. Szklana, czysta jak łza. Naczynie o kulistym wnętrzu i długiej, prostej, smukłej szyjce, która na myśl przywodziła majestatyczną szyję dumnego łabędzia. Ujście szyjki zablokowane było kryształową zatyczką, idealnie swym kształtem dopasowaną do dwóch palców drobnej, kobiecej dłoni, jakby właśnie dla takich dam karafka została stworzona i jakby tylko one godne były uniesienia zatyczki i poznania zawartości majestatycznego naczynia. A zawartością tej łabędzicy był szlachetny, wiśniowy likier, wyśmienity w swym smaku, niepokonany w kolorze i wart swej wysokiej ceny. Zdaje się, że romantycy godzinami siedzieć by tu mogli, spoglądając na chłodne ściany, obserwując nieruchomy obiekt na stole, delektując się zimnym, pałacowym powietrzem... I kto wie, czy by do takiej sytuacji nie doszło, gdyby nie gwałtowny podmuch wiatru, który uderzył o północną ścianę budynku z taką siłą, iż rozwarł na oścież obydwie, źle zamknięte przez służbę okiennice. Tak się złożyło, że na naprzeciwległej ścianie znajdowało się drugie okno – otwarte. Nie trudno się domyślić, że podczas tej sytuacji powstał przeciąg, a że karafka stała na brzegu marmurowego blatu... Naczynie zsunęło…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych