Kilka słów w obronie feministek
Kilka słów o tym, że jednak feministki są potrzebne....
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Postanowiłam się wypowiedzieć na poruszony niedawno na tym forum temat feminizmu. Zauważyłam, że niektórzy nie mają zielonego pojęcia w tej kwestii, a i tak zabierają w niej głos. Tłumaczę to sobie ich młodym wiekiem albo chęcią zaistnienia na forum publicznym, bo nie chcę używać słowa ignorancja czy gorszych…
Przyznaję, uważam się za nieformalną feministkę, trudno, niech mnie ojciec dyrektor obłoży klątwą, a moherowe berety obrzucą jajami. Przyznaję, mam skrajnie radykalne i rewolucyjne poglądy typu, że kobieta i mężczyzna powinni mieć równe prawa, dostawać takie same pieniądze za taką samą pracę, mieć prawo do piastowania wysokich stanowisk w polityce, biznesie itp… wiem, że moje poglądy to herezja, liczę się z surowością Wysokiej Inkwizycji. Ale zanim mnie dosięgną jej długie i obślizgłe macki chcę dodać, że mimo XXI wieku w wielu częściach świata sytuacja kobiet nie wygląda różowo. Są bite, poniżane, gwałcone, a prawo w ich krajach chroni oprawców, czyli mężczyzn. Państwo i religia jakoś nie występują w ich obronie, choć obrona słabych i pokrzywdzonych powinna być ich psim obowiązkiem. Kobiety i dzieci to wciąż i niezmiennie ofiary przemocy, której jakoś nikt nie chce ukarać.
Sytuacja kobiet w naszym kraju też wcale nie wygląda różowo. Wiele z nich mogłoby opowiedzieć, czego doświadcza w tak zwanym zaciszu domowym. A sprawcy często pozostają bezkarni za względu na znikomą szkodliwość społeczną czynu. Wiele jest jeszcze do zrobienia, jeśli chodzi o równouprawnienie kobiet i mężczyzn. Powoli dociera do świadomości kobiet fakt, że mają takie same prawa jak ich mężowie i ojcowie, ale niektóre szanowne instytucje, jak choćby Kościół katolicki, jakoś im w tym nie pomagają, wytrwale broniąc niektórych szowinistycznych praw. Księża, mając widocznie kobiety za jakieś intelektualnie upośledzone istoty, odmawiają im prawa do decydowania o własnym ciele i losie. Bo to jednak na kobietę głównie spada odpowiedzialność za potomstwo – to ona, a nie Kościół wychowuje dzieci. Prawo do antykoncepcji i aborcji powinno być więc właśnie wpisanym w Konstytucję prawem, a nie luksusem. Odmawiając kobiecie tego prawa traktuje się ją jak obywatela drugiej kategorii, kogoś odmóżdżonego i niemoralnego, kto będzie z dziką satysfakcją zabijał własne dzieci – jakby aborcja dla kobiety
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Dorocia3
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…