Kim byli?
Czy wiesz, kim są ludzie których mijasz?
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Nie wiem, kim są ci których mijam.
Czasem żałuję, że pewnych chwil, nie da się dokładnie przytoczyć, przywołać w pamięci. Nie można poczuć dokładnie tych samych zapachów czy smaków. Szłam wzdłuż Alei Zielenieckich od Ronda Waszyngtona. Zawsze tak chodzę, kiedy mam okazję, to pozwala mi w jakiś sposób poczuć przypływ sił, energii. Czegoś co dla innych ludzi płynie z jedzenia, picia czy seksu. Mijałam ludzi, niby uśmiechniętych, niby zaangażowanych w świat który ich otacza. Wydawali się tacy bezpańscy, bezpłciowi. Niczyi. Za to dzień był czyjś. Uśmiechnięty, nasycony barwami, ale za to duszny. Powietrze wręcz stało w miejscu. Było sklejone od potu, ciężkiego oddechu . Mijałam Teatr Powszechny. Pamiętam, że w słuchawkach zaczęły swój popis skrzypce. Skrzypce, “mszy żałobnej”. Mówi się, że wszystko ma jakiś cel. Na chwilę zdjęłam słuchawki z uszu, nie wiem po co, po prostu je zdjęłam. Najpierw zwróciły moja uwagę dramatyczne prośby łamiącym się głosem, a dopiero potem szarpiąca się kobieta w rękach mężczyzny. Nie była polką, nie była Europejką, on też. Miała czarne włosy i śniadą cerę. Miała na sobie długa spódnicę, do kostek, bogato ozdobioną kolorowymi haftami i skomplikowanymi szwami. Miała na sobie jasną koszulę, też suto zdobioną. Kołnierz miała obficie pofalowany. On miał jeansy i koszulę, dziwną koszulę. Dzwonowatą na rękawach i dość głęboko wciętą na torsie. Przez chwilę błagała po polsku, chociaż kaleczyła i nie wymawiała dwuznaków. Kiedy mężczyzna zatrzymał się ona gwałtownie umilkła, patrzyła mu w twarz jakby patrzyła na kata. Pamiętam, że…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil szczur
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…