Kły w mięsie - wprowadzenie
Ksiądz z małej polskiej wsi prześladowany jest przez wszechpotężnego wampira.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
WPROWADZENIE Ciemne, pozbawione jakiegokolwiek źródła światła miejsce gdzie panuje nieustannie mrok i zło. Świat znajdujący się tuż obok naszego, ale jednak zupełnie inny. Zrobiony jest z włókien mięśniowych, ścięgien pradawnych bóstw przedwiecznych i ciemnej materii. Oto wymiar demonów. Stworzeń, które były niegdyś ludźmi. Teraz są tylko bezwzględnymi potworami, żyjącymi zupełnie innym życiem niż dawniej. Świat ten nie był duży, ale nie był też mały, dało się go porównać do dość sporej planety. We wszechświecie istnieją wymiary dużo większe, niemalże nieskończone. Tyle, że rozmiar świata demonów działa na ich korzyść. Mogą pociągać za sznurki niezauważenie, a jednak sprawować ogromną władzę nad światem. Kluczowym miejscem w tym wymiarze, był zrobiony z czaszek ludzkich oraz zwłok kosmicznych bogów, pałac króla demonów. To tu, obradowano na temat świata ludzi i ważnych spraw mroku. Wstęp tu mieli tylko najważniejsi z demonów, czy też innych podgatunków tej rasy. Na dworze mrocznego władcy, było teraz szczególne poruszenie. Sprawa dotyczyła człowieka, a dokładniej księdza, który jest bliski udowodnienia, że świat demonów istnieje i ma szczególną rolę w życiu ludzi. Potwory nie dopuszczały do siebie myśli, że ten człowiek może nagle zniszczyć całą ich anonimowość. Demony od dziesiątków tysięcy lat były cichymi obserwatorami i lubiły podglądać ludzi. To właśnie u nas mieli swoje największe wpływy, ponieważ nasza planeta jest jedną z niewielu zamieszkanych przez istoty rozumne we wszechświecie. Niektóre potwory miały za zadanie nawet karać ziemian, np. demony chaosu. Ich świat był głęboko ukryty i ludzie nie mogli go wykryć. Ale jakoś, ten ksiądz to zrobił. Pytanie tylko jak? Demony od zawsze walczyły z chrześcijaństwem i nienawidziły go. Irytowała je sama koncepcja przebaczania grzesznikom. Dla nich sprawa była prosta – zawinisz, umierasz. Nie było miejsca na rozczulanie się. By zrobić porządek z księdzem, na dwór króla został wezwany wampir. Tak wampir, ale nie taki jakiego znacie z filmów i seriali. Ten prawdziwy wampir. Te stwory zamieszkują wschodnią część wymiaru demonów, Żyją one zakopane pod ziemią w trumnach jak umarli. Jest to podgatunek demonów. Otóż po śmierci, człowiek może zostać wampirem. Staje się wtedy nieśmiertelny, ale istnieje pewien warunek. Musi pić krew człowieka, by nie stać się ponownie zwykłym, martwym człowiekiem. Krew zapewnia im rozległe właściwości konserwujące i wzmocnione zdolności. To szczególne potwory, które zmuszone są często podróżować do świata ludzi. Wampiry nie są zbyt lubiane przez inne demony, ponieważ bardzo lubią się przechwalać. Są zadufane w sobie po uszy. Uważają się za lepszych od innych, może z powodu ich rozległych zdolności magicznych. Wzywa się je na dwór królewski tylko w skrajnych przypadkach, takich jak ten. Oto taki właśnie wampir kroczy teraz po dywanie zrobionym ze skóry kosmicznego tytana. Przed nim stoi sam król na tronie z tkanki tłuszczowej. Władca jest dość zadowolony, że widzi przed sobą swojego podwładnego. Mówi: - Drogi Firleyu, zapewne wiesz po co cię tu wezwaliśmy. Mamy nadzieję, że zdajesz sobie sprawę jakiego zadania się podejmujesz. – rzekł tubalnym głosem król demonów. Na jego słowa wampir przytaknął swoją łysą i na wpół zgniłą głową dwukrotnie. - Musisz w trybie natychmiastowym udać się do świata ludzi i odnaleźć tam tego księdza, o którym ci mówiliśmy. Zagraża on naszej tajemnicy i jest naszym wrogiem. Dajemy ci prawo do zabicia go i wypicia jego krwi. – kontynuował władca. – Człowiek ten mieszka w Polsce, we wsi o nazwie Piwnica. - Drogi królu, z chęcią wykonam to zadanie. Możecie na mnie liczyć. – wyszeptał wampir metalicznym głosem, obejmując wzrokiem jednocześnie demonicznych doradców króla. - Więc ruszaj, mój posłańcu. Niech mrok i zło ci sprzyja! – zakrzyknął władca, a jego słudzy zawtórowali mu. Wampir ukłonił się i po cichu wyszedł z sali królewskiej. Naciągnął sobie na głowę kaptur, przez który prawie nie było widać jego twarzy. Wyglądał teraz zupełnie jak średniowieczny kat. Wampir uniósł palec lewej…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil MDDRAWING
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…