Wróć do katalogu

Kochałam Cię

O miłości.

sylwia1039, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Pamiętam Twoje spojrzenia, Słodkie i gorzkie wspomnienia. Patrzyłeś na mnie ze złością, Nieprzeniknionym smutkiem i niezachwianą radością. Takiego Cię kochałam.

Zamknąłeś w klatce me serce; Nie wziąłeś – dałam Ci je w podzięce Za niezliczone piękne obietnice I oprawione w złotą ramę okiennice. Za to Cię kochałam.

Bezinteresownie pokazywałeś mi przed okna świat. Nie sumowałam wówczas zysków i strat. Już gotową za rękę mnie wziąłeś I nieco zlęknioną za drzwi Rutyny wypchnąłeś. I pokochałam Cię mocniej.

Kwiaty w Szczęściu tęczą pachniały, Płatki ferie barw przede mną rozkładały. Gdy tak tańczyłam na ścieżce kwiecistej, Czułam na ciele dotyk Twej radości ognistej. Kochałam każde Twoje spojrzenie.

Widziałam w Twoich oczach szczęście, Kiedy prowadziłeś mnie nad wodne ujście. Między palcami stróżki przemykały leniwie, A ty wtulałeś się we mnie słodko i chciwie. Każdy Twój gest kochałam.

Czułam Twój zapach anielski, Niczym wprost ze Sklepienia – niebieski, Kiedy tuliłeś mnie, owinąwszy skrzydłami – Panował wówczas niebiański spokój między nami. Twoją niezwykłość kochałam.

Przenosiłeś mnie nad żwirowymi ścieżkami, Bym stóp nie poraniła ostrymi kamieniami. Wtulałam się w Twoją pierś I zasypiałam, słysząc miłości pieśń. Kochałam Twój śpiew.

Nagle przerwał ją potępieńczy krzyk. Otwarłam oczy, wyrywając się z sennych puchowych wnyk. Leżałam sama wśród wysokich traw. Poderwał mnie z ziemi niewyobrażalny strach. Kochałam Cię, nie widząc.

Rozejrzałam się po wiosennej łące. Wszystko wokół było tak bardzo od piękna abstrahujące. W oddali zobaczyłam Ciebie. Stałeś samotnie na popękanej, suchej glebie. Twój wygląd kochałam.

Zaczęłam biec, ile sił w nogach, Ale potykałam się o leżące kamienie na drogach. Zakręciło mi się w głowie, gdy byłam już blisko, Źrenice me się zwęrzyły, a nad ciałem zapanowało ognisko. Przy Tobie kochałam każde uczucie.

Zobaczyłam, że na ramieniu Twoim stoi czarny kruk, A nad Wami…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych