Kogo za śnieg?
Nie ma, nie ma winnych...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Kogo za śnieg?
Śniegu mamy w tym roku pod dostatkiem. Nasypało, a patrząc na obrazek z zimowym widoczkiem, krzywię się w obrzydzeniu – wszak za oknem teraz lepiej! Wychodzę więc z domu, aby doświadczyć tej bieli i znów jestem nierad, bo nic uciążliwszego nad śnieg – tarcie nam zmniejsza, garaże zasypuje, jest zimny i tylko, kiedy zalega, musimy patrzeć na psie siuśki, niewidoczne o innych porach roku. A zatem: powinniśmy go kochać, a od poetów oczekiwać, by opiewali biały puch, jako że daje więcej powodów do słodkich i co wymyślniejszych narzekań, niż cokolwiek innego. Dlaczego więc nie kochamy śniegu? W tym roku drogowcy zostali wyjątkowo zaskoczeni przez nagły atak zimy. No tak, do diabła, przecież nikt nie mógł się spodziewać, że w środku stycznia zacznie sypać! Górale podhalańscy odmówili komentarza w tej sprawie, umywszy ręce, a Adam Małysz powiedział, że grunt to oddać dwa dobre skoki i jeszcze, że „będzie dobrze”. Czekałem na to „dobrze” z miesiąc, ale odwilżą tylko postraszyło i dalej sypie. No więc co z tym śniegiem? Cóż w nim takiego, że z dziada, pradziada psioczymy na niego do woli, tak jak to lubimy i potrafimy najlepiej, a mimo to, nie zdołaliśmy go polubić? Należy spytać: co zrobiłby typowy Polak bez rządu? Umarłby ze smutku. To rząd dostarcza mu niewyczerpanych uciech oraz zasobów materiału do narzekań i utyskiwań. A co zrobiłby bez śniegu? Przeżyłby i miałby się nieźle. A czy śnieg mniej wdzięcznym jest tematem do pomstowania? Nie, nie jest. Cały ambaras w tym się zawiera, że nie ma kogo łajać za
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Robin Goodfellow
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…