Krakowskie ptasie gówno.
Luźne spostrzeżenie porannego spacerowicza
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Obudziłem się dzisiejszego poranka z dziwną myślą, ale nim się obudziłem, ba, zanim udałem się na spoczynek, podczas którego myśl ta przyszła mi do głowy w postaci niekontrolowanego stanu umysłowego, więc zanim udałem się na spoczynek, wracałem dnia poprzedniego, wieczorem, wracałem z moim szanownym przyjacielem Piotrem. Nie jest istotne skąd wracaliśmy, dziękowaliśmy Bogu, że już tam być nie musimy, wracaliśmy przemierzając Rynek Mały, mijając duży czerwony namiot, w którym odbywały się dni kultury hellenistycznej, wracaliśmy więc przez Mały Rynek, wchodziliśmy w ul. Sienną przy której kilku starszych ludzi próbowało wcisnąć przechodniom ulotki wyjątkowego ruchu społeczno – politycznego, ulicę wzdłuż której ustawiła się znaczna kolejka zmierzająca wprost w drzwi pewnej księgarni, gdzie, jak się spodziewałem, jakiś wielki, uczony, całkowicie pogrążony w literaturze człowiek rozdawał spragnionym czytelnikom swoje kulfony, swoje autografy naturalnie, podpisując książki o życiu, śmierci, dumie i ambicji - swoje książki - bo jakimż sensem byłoby podpisywanie cudzych? Wracaliśmy tak z Piotrem, minęliśmy starszych ludzi rozdających ulotki wyjątkowego ruchu społeczno – politycznego, minęliśmy również tłum czytelników dzierżących pod pachami opasłe tomiska wielkiego, uczonego, całkowicie pogrążonego w literaturze własnej człowieka, minęliśmy ich, a oczom naszym ukazała się większa przestrzeń, większa w porównaniu z wąską, tłumną, wypełnioną stukotem damskich obcasów ulicą Sienną. Oczom naszym ukazał się Rynek Główny. Również tu, pomimo większej powierzchni, zdecydowanie większej powierzchni Rynku Głównego, panował ścisk ludzkich ciał, spowodowany najpewniej liczbą rozrywek udostępnionych szerszej publice. Przemknęliśmy z Piotrem obok spragnionej rozrywki masy, przecięliśmy Sukiennice, w których przejściu, tak logika nakazuje, tym naprzeciw ulic Siennej i Szewskiej przejściu, powinna być zamontowana sygnalizacja świetlna z pierwszeństwem przejazdu ludzi przecinających Sukiennice. Człowiek wolno przemierzający Sukiennice, przemierzający je od stoiska do stoiska, człowiek ten musi być w posiadaniu nadmiaru czasu, z grzeczności więc oraz zwykłego zrozumienia zasad ekonomii winien ustąpić miejsca i usunąć się przed prącym do przodu, zapracowanym przechodniem. I gdy tak z Piotrem mijaliśmy…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil kolbi23
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…