Kroniki Tegardii
Miałem sen. Podkoloryzowałem go i wyszło, co wyszło
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
- Wasza wysokość zgodnie ze zwyczajem, już czas byś wskazał swojego następcę na tronie Tegardii. By twój zgon, nie daj Boże, nie pozostawił naszej monarchii w chaosie. Tegard XXXII z zaskoczeniem przyjął słowa przewodniczącego Palitu i spojrzał na zebranych w sali tronium. Wzrok wszystkich czternastu rycerzy tej znamiennej rady wtopiły się w twarz monarchy. Winni mu byli posłuszeństwo i w stu procentach był przekonany o ich lojalności. Tym bardziej zaskoczyły go słowa przewodniczącego. Mieli w tych dniach ważniejsze sprawy. Wprawdzie widmo skandalu dyplomatycznego z sąsiednią Akwizją oraz znaczny wzrost niepokojów społecznych mógł budzić obawy w sercach rządzących, ale bynajmniej te problemy nie zwiastowały rażącego zagrożenia dla życia majestatu królewskiego. Z kolei według prawa sukcesyjnego Tegardii, następcą tronu miała być osoba wskazana przez władcę w ostatniej chwili jego życia. Przywilej ten nadał rasie ludzi jedyny Bóg tej krainy, który zsyłając swojego Syna na Trenę w celu wyjaśnienia i naprawienia spraw pradawnego przymierza przyobiecał królestwom tego świata, iż w ostatniej chwili życia każdy monarcha wskaże swojego następcę namaszczonego jego przymiotami i Duchem. Jedynie w sytuacjach zagrażających życiu monarchy, na przykład przed wyruszeniem na wojnę księga prawa nakazywała monarsze sporządzić testament sukcesyjny, który był lakowany i składany w ręce Namiestnika Bożego. Historia jego narodu, a także monarchii ościennych wyznających Jedynego potwierdzała wierność Boga w stosunku do ludu. Zawsze, zazwyczaj w sposób cudowny w ostatnich momentach życia monarcha wskazywał swojego następcę i nigdy nie kwestionowano jego wskazania. Zdarzała się również sukcesja testamentowa, ale ona również nigdy nie budziła wątpliwości i potwierdzała obecność Bożą nad światem. Nigdy nie zdarzyło się również w żadnym królestwie, aby Jedyny wybrał następcę spoza Palitu. Tej reguły nie zapisano w księdze prawa, ale rodzaj ludzki przyzwyczaił się do tak dokonywanych przez wieku wyborów. Dlatego nikt nie rozważał innej…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil lukkad
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…