Kupiec myślenicki.
Jak żydzi niszczyli polski handel w okresie międzywojennym. Wypraw myślenicka Doboszyńskiego w tle.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
I. Mecenas Jan Kownacki nacisnął klamkę w przeszklonych drzwiach małego sklepiku usytuowanego w myślenickim rynku. Właściciel owego sklepu Antoni Stokłosa stał zamyślony przy ladzie i patrzył obojętnie w daleki , nieistniejący punkt. Początkowo oddający się niewesołym rozmyślaniom sklepikarz , nie zauważył wchodzącego klienta , dopiero głośne " Dzień dobry!" mecenasa , wyrwało Stokłosę z odrętwienia.
- Dzień dobry , szanowny panie mecenasie - odpowiedział na powitanie sklepikarz.
Kownacki ze zdziwieniem rozejrzał się po pustym sklepie.
- Cóż to takie pustki panie Antoni? - Szkoda mówić panie mecenasie tragedia istna. - Powie pan wreszcie co się stało? - Panie mecenasie po prostu zbankrutowałem , a zapewne zna pan tego przyczynę - rzekł smętnie Stokłosa. - A znam niestety znam , u tych przeklętych ( Kownacki szczególny nacisk położył na to słowo) żydów taniej i nasi zamiast u swoich kupować do jewreja idą. - Dokładnie panie mecenasie , narzekali że za drogo , ale jak ja mam obniżyć skoro z żydem konkurencji nie wytrzymam. - Tak panie Antoni skaranie boskie z tym szatańskim pomiotem , wykupić nas chcą i zniszczyć. Stokłosa sięgnął ręką pod ladę i wyciągnął nieco przybrudzoną broszurę na jej okładce widniał napis " Protokóły Mędrców Syjonu"* - Czytał pan to panie mecenasie ? - Stokłosa podsunął broszurę pod nos Kownackiego. - A jakże mogłem nie czytać ? Widzi pan panie Antoni , to wykupywanie sklepów i rugowanie naszych kupców to tylko początek , potem się zacznie przejmowanie władzy i niszczenie Świętego Kościołą Rzymskiego. - Już się zaczęło panie mecenasie. - A tak wracając do tego nieszczęścia to zapewne Rozensztajn każe się wynosić ze sklepu ? - Niestety , i ze sklepu jak i z tych dwóch pokoi co od niego wynajmuje. Ale jeszcze dzisiaj punkt dwunasta mam spotkanie z nim postaram się przedłużyć termin spłaty długu. - Panie Antoni wątpię czy ta żydowska szuja się zgodzi. - I ja niestety powątpiewam , najgorsze jednak , że z jedynym synem nie mam się gdzie podziać , ja weteran Legionów i żołnierz walczący w te pamiętne sierpniowe dni na przedpolach Warszawy .Ja który jestem wiernym idei narodowej! A teraz proszę jakieś żydzisko mnie wyrzuci na bruk ! - Panie Antoni będzie dobrze Bóg Polaków w nieszczęściu nie opuści , tymczasem muszę iść. Żegnam - Do widzenia panie mecenasie.
--- * Taka pisownia występuje w przed wojennych wydaniach "Protokołów"
II.
Alfred Rozensztajn właściciel kilku kamienic w Myślenicach siedział rozparty na fotelu obitym jedwabiem w iście wielkopańskiej postawie. W jednej ręce trzymał kieliszek wypełniony koniakiem bursztynowej barwy , drugą zaś gładził to długą brodę to dorodne pejsy. Dzisiejszego dnia był bardzo wesoły niewielu już polskich kupców pozostało w Mieście , a starosta sprzyja żydom. Dla osoby pokroju Rozensztajna dawnego agenta kaiserowskiej policjii nadeszły dobre czasy. Rozmyślania żyda przerwało wejście kamerdynera który zaanonsował :
- Antoni Stokłosa ! - Niech wejdzie !
Kamerdyner wyszedł z salonu do którego tymczasem wszedł Stokłosa.
- Dzień dobry - powiedział sklepikarz.
Rozensztajn początkowo zignorował powitanie i dopiero po chwili raczył spojrzeć na stojącego przed nim kupca.
- A witam , z czym pan przychodzi? - Panie Rozensztajn , pan doskonale wie co się stało z moim sklepem , przyszedłem prosić pana o odroczenie spłaty długu na czas miesiąca.
Rozensztajn wykrzywił usta w ironicznym uśmieszku.
- Pan raczy prosić panie Stokłosa ? - Tak - Phi , wolne żarty długi się…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil il Duce
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…