Kwarantanna - Prolog
Stan Alabama zostaje otoczony murem. Nie doprowadzany jest tam ani prąd ani woda. Szerząca się tam zaraza zagraża bezpieczeństwu całego świata. W środku tego piekła" żyją zwykli ludzie, którzy muszą codziennie walczyć o przetrwanie.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
- Nevil, teraz twoja kolej iść na wartę. - zawołał mężczyzna stojący przed namiotem. - Pozbieraj się szybko, bo będzie na ciebie, że mur zostaje bez ochrony. Żołnierz spojrzał na zegarek. Faktycznie było już południe. Wyszedł z śpiwora, wstał i założył buty. Namiot, w którym spał, był bardzo ciasny. Zrobiony ze skóry jakiegoś zwierzęcia, śmierdział bardzo mocno. W namiocie jedyne co było, to śpiwór na środku i mała szafeczka stojąca przy nim. Nevil wyszedł na zewnątrz. Było bardzo gorąco, słychać było ćwierkanie ptaków. Wokół rozpościerało się obozowisko. Małe namioty stały obok siebie w bardzo krótkich odstępach. Na wschód od obozowiska stał mur. Zbudowano go, żeby odgrodzić Alabamę od reszty państwa. Rozwój wirusa spowodował, że trzeba było objąć cały stan kwarantanną. W środku tego " więzienia " było istne piekło. Nie doprowadzano tam ani wody ani prądu. Regularnie co tydzień latały tam helikoptery, żeby zrzucić zapasy dla ludzi w środku. Czasem wrzucano tam groźnych przestępców, żeby zamiast spokojnie żyć w pierdlu, walczyli o życie. Naukowcy jak narazie nie potrafią nic zrobić. Ktokolwiek miałby kontakt z wirusem, od razu by się zaraził, więc pozyskanie próbek, bez rozprzestrzenienia się choroby jest niemożliwe. Nevil rozciągnął się i poszedł wzdłuż ścieżki do muru. Po drodze minął parę ognisk, przy których siedzieli inni wojskowi. Każdy żołnierz codziennie rano dostaje prowiant, którym jest : trzy jabłka, dwie dwulitrowe butelki wody, bądź soku (zależy od wyboru), parę kiełbasek do upieczenia na ognisku i kanapki. Po południu kucharze gotują obiad. W końcu doszedł do muru, wzdłuż którego zwisały liny w odległości około 5 metrów. Chwycił najbliższą i zaczął się wspinać. Po wspięciu, rozejrzał się. Mur nie był zbyt wysoki, wszystkim zależało tylko na jak najszybszym zapewnieniu bezpieczeństwa. W końcu wszystkie kraje świata…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil fovh
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…