Wróć do katalogu

Legenda o kosmyku włosów anioła

Kolejna podróż tajemniczego bajarza do krainy legend i baśni

Mona Liza, opublikowano , 6 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

- Mae Govannen. W czym mogę pomóc? –zapytał szynkarz - Mae Govannen –skłonił się człowiek w płaszczu z kapturem- szukam noclegu i trochę ciepłej strawy. - Jadło u mnie najlepsze, a gospoda dwa domy dalej. Podać piwo do kolacji? - Tak, bardzo proszę. Człowiek w kapturze skierował się do ławy, przy której siedział jeden z gości. - Mae Govannen man adan. Można? - Mae Govannen. Proszę. Pan chyba z daleka? - Można tak powiedzieć- uśmiechnął się pod nosem- jestem bajarzem. - Ja jestem gońcem w podróży. Wciąż tylko słyszę urzędowe wiadomości. Może mi pan opowiedzieć jakąś bajkę dla rozrywki? Ot, by skrócić oczekiwanie na strawę. - Bajkę? Hmmm, moje legendy to nie bajki. Ale dobrze. Słyszał pan może opowieść o kosmyku włosów anioła? - Nie, a co to za historia? - Jest to opowieść niezwykła i mimo, że tak dawna, wciąż jeszcze pełna zagadek i niedomówień.

- Dawno, dawno temu, –rozpoczął bajarz, zapalając fajkę- w czasach kiedy nie było jeszcze elfów, w pewnym kraju rządziła księżniczka Dae, kobieta olśniewającej urody. Jej rodzice zginęli w czasie wojny i pomimo młodego wieku, jako jedyna dziedziczka, została następczynią tronu. Była bardzo odważna i inteligentna. Ponad wszystko kochała las. Mimo, że była kobietą, potrafiła władać mieczem i strzelać z łuku nie gorzej niż niejeden rycerz. Była przy tym szybka i zwinna oraz umiała się bezszelestnie poruszać i śledzić. Stąd też jej imię- Dae, czyli cień. Jej największym marzeniem było osiągnięcie wiecznego życia.

- Pewnego dnia –człowiek w kapturze wypuścił kilka kółek z dymu fajki- Dae wybrała się na swój codzienny spacer po lesie. Przysiadła na kamieniu na skraju polany, by odpocząć. Wtem spostrzegła piękny kwiat, rosnący się na środku polany. Podeszła bliżej i przyjrzała się mu. Była to lilia niespotykanej urody, mieniąca się złotem w blasku słońca. Dae była tak zachwycona jej urokiem, że postanowiła wrócić wieczorem, by ujrzeć kwiat w blasku gwiazd.

- Nie zanudzam pana? –zapytał nagle bajarz- pewnie wolałby pan jakąś bardziej historyczną opowieść o jakiejś bitwie lub pakcie politycznym... - Nie, nie, to bardzo ciekawe –rzekł goniec, tłumiąc ziewnięcie- ale cały dzień w siodle wyczerpuje moje siły. Jednak pragnę wysłuchać tej interesującej opowieści do końca. - A więc dobrze...

- Księżniczka wróciła nocą –kontynuował- by podziwiać kwiat. Kiedy dotarła na polanę ujrzała lilię, która w świetle księżyca i gwiazd lśniła srebrnym, a już nie złotym, blaskiem. Dae oniemiała z zachwytu. Chwyciła kwiat w dłonie i zerwała go. Stwierdziła, że przecież las znajduje się na terytorium, którego jest księżniczką, więc może sobie na to pozwolić. Zabrała magiczną lilię do zamku i włożyła ją do flakonika z wodą. - Następnego dnia- ciągnął bajarz, puszczając kółka z dymu- lilia wyglądała równie świeżo. Księżniczka podziwiała ją do woli, czy to w dzień, czy w nocy. Tak było przez następnych kilka dni, jednak po tygodniu lila zaczęła więdnąć. Dae

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych