Wróć do katalogu

LILY

Historia Europy, podobnie jak Polski obfituje w wiele drastyczny ale i podniosłych wydarzeń. Ważne aby Polacy, a w szczególności dzieci, mieszkający w innych krajach znali swoją historię.

JerzyTrzcinskiopublikowano 1 czerwca 202613 min czytaniajeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Lily - Dziadku – niespełna dziesięcioletnia Lily, poważnym głosem, zwróciła się do dojrzałego mężczyzny. Ten bardzo był zadowolony, gdy mógł rozmawiać bezpośrednio z wnuczką. A w ciągu roku nie zdarzało się to często. Lily z rodzicami mieszkała w Szkocji, a dziadek w Polsce. - Bo wiesz – kontynuowała dziewczynka - w mojej szkole kiedyś na lekcjach pani opowiadała o szkockich bohaterach. Mówiła, że dawno temu, były tam straszne wojny. Szkoci walczyli z Anglikami, bo chcieli, żeby ich kraj był wolny i niepodległy. Mama mówiła mi, że teraz Szkoci też mówią o niepodległości, ale zupełnie inaczej niż w dawnych czasach. A czy tu też, u was – na chwilę zawiesiła głos - a tak właściwie u nas, działy się takie różne, straszne rzeczy? Dziadek delikatnie uśmiechnął się, bo ucieszył się, że wnuczka myśli o nim, jako o autorytecie w tak trudnych tematach. Był też zadowolony z faktu, że Lily Szkocję i Polskę traktuje na równi. A po zastanowieniu powiedział: - Kochana Lily – zaczął trochę smutnym głosem – historia ludzi, niestety chyba od zawsze obfitowała w przeróżne przejawy przemocy. W różnych częściach świata nieustannie, co pewien czas wybuchały i toczyły się wciąż nowe wojny. Gdy jedne się kończyły, to znowu rozpoczynały inne. Słabsze państwa były napadane przez silniejsze, a jeszcze dochodziły do tego konflikty zwalczających się religii. Gdy wojny się kończyły podpisywano porozumienia pokojowe, a potem o nich zapominano i znowu z niewiadomych przyczyn rozpoczynały się nowe konflikty. Oczywiście były również okresy pokoju i normalnego życia. - Dziadku, ale, po co te wojny. Dlaczego ludzie ciągle je wywołują. Nawet teraz też, ludzie gdzieś walczą ze sobą. Mówią o tym w TV. Przez to dzieci nie mogą normalnie żyć – wnuczka drążyła temat. - Zadane przez ciebie pytanie nie jest łatwe – dziadek chwilę zastanowił się i dodał, – ale mówiąc trochę przewrotnie, odpowiedź na nie jest prosta i oczywista. Czasami źli ludzie potrafią zapanować nad innymi i wtedy dzieją się takie złe rzeczy. Twoja nauczycielka opowiadała o wojnach Szkotów z Anglikami. Nie zgłębiałem historii Wysp Brytyjskich, ale z tego, co pamiętam, to te wojny miały miejsce w średniowieczu. Jest to nazwa pewnej epoki. Trwała ona prawie tysiąc lat, mniej więcej do połowy ubiegłego tysiąclecia. Były to pod wieloma względami bardzo brutalne czasy, ale jednocześnie właśnie wtedy ukształtowała się dzisiejsza nowoczesna Europa. Tamte wojny między Szkotami i Anglikami pochłonęły wiele ofiar, a zakończyły się przyłączeniem Szkocji do Anglii. Na pewno kiedyś zobaczysz taki dość dobry film o tamtych wydarzeniach. A może nawet rozmawialiście o szkockim bohaterze Williamie Wallace? - No właśnie – emocjonalnie przytaknęła Lily - to o nim mówiła pani. Czytała nam różne opowieści i pokazywała reprodukcje obrazów z tamtych czasów. Ale to było takie dziwne i straszne. Najpierw on zabijał ludzi, znaczy Anglików, a potem został zdradzony i też zginął. - Lily – dziadek na chwile zawiesił głos, bo zdawał sobie sprawę, że temat był trudny, a wnuczka to jeszcze małe dziecko. Dlatego nie mógł z nią rozmawiać jak z dorosłym. Po chwili powiedział - no właśnie historia ludzkości jest – znowu się zastanowił – chwilami straszna, a często niezrozumiała i trudna do wyjaśnienia. Niełatwo jest dociec, dlaczego ludzie czasami postępowali tak okrutnie. Pytasz, co działo się w tamtych czasach na ziemiach polskich. Bardzo chętnie przybliżę ci ważne historyczne wydarzenia. Bo tutaj, też nie było spokoju. Polska była targana wieloma wojnami. Ale niestety musimy umówić się na jutro. Teraz mam coś do załatwienia. A ty zdaje się, że umówiłaś się z babcią. Planowałyście pójść na rolki i na plac zabaw. - O tak, rzeczywiście – Lily ucieszyła się perspektywą popołudniowego wyjścia z domu – dobrze dziadku, że mi przypomniałeś, muszę szybko przebrać się w sportowy strój. A na torze do jazdy na rolkach już za pół godziny, będą czekały na mnie koleżanki. Poznałam je tutaj na wakacjach. Lily zerwała się i pobiegła do swojego, wakacyjnego pokoju, żeby się przygotować do wyjścia. Dziadek został sam ze swoimi myślami. Bardzo odpowiadała mu sytuacja, że nie musiał opowiadać wnuczce na gorąco, tego, co zamierzał. Chciał mieć czas na przemyślenie wszystkiego. Gdy Lily zadała dziadkowi pytanie dotyczące polskich dziejów w średniowieczu, od razu postanowił opowiedzieć jej o wojnach z Krzyżakami i bitwie pod Grunwaldem. Nasunęła mu się, ta może nie całkiem oczywista analogia, lecz gdyby te wojny, a tym bardziej bitwa pod Grunwaldem zakończyła się naszą klęską, zupełnie inaczej potoczyłaby się historia. Może nie doszłoby do wymazania Rzeczpospolitej z map Europy, lecz reperkusje takiego faktu byłyby fatalne. - Ale właśnie – zastanawiał się dziadek – jak przedstawić jej te wydarzenia nie narażając na traumatyczne przeżycia, wynikające chociażby z okrucieństwa rycerzy zakonu. Na ustach mieli Chrystusa i Maryję, ich herbem był Krzyż, a wyczyniali straszne rzeczy. Trudne do wyjaśnienia było również postępowanie Papieża. Był on w stanie, zaakceptować ze szkodą dla Rzeczpospolitej, dużego państwa chrześcijańskiego, nieprawe działania zakonu. A i tak Polska z naddatkiem wywiązywała się ze swoich zobowiązań wobec Rzymu. Aby nie budzić podejrzeń, a zarazem nie podważyć swojej wiarygodności dziadek oznajmił, że musi pojechać samochodem, by załatwić pewną sprawę. Wcześniej dyskretnie wyjaśnił swojej małżonce, że pojedzie do czytelni, chciał sobie przypomnieć różne historyczne fakty, które na drugi dzień zamierzał przekazać Lily. Co prawda babcia była trochę zdziwiona. Wiedziała, że na potrzeby opowieści wnuczce, dziadek miał wystarczający zasób wiedzy. Jednakże nie oponowała, tym bardziej, że za moment miała pójść z wnuczką w umówione miejsce. Dlatego też do niczego nie potrzebowała męża. Jak ustalili tak zrobili. Dziadek w czytelni wziął do przejrzenia kilka pozycji dotyczących króla Władysława II Jagiełło, zakonu krzyżackiego i bitwy pod Grunwaldem. Powieść Krzyżacy Henryka Sienkiewicza od zawsze stała na półce w ramach niezbyt wielkiego, ulubionego księgozbioru. Planował ponownie przejrzeć ją wieczorem, gdy wróci do domu, a wnuczka będzie już spała. Film o

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych