--[list SPACEowy]--
sciencefikcjonizacja
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
--[list spaceowy]--
Witaj drogi przyjacielu!
Ogromnie dziękuję Ci za wiadomość, którą mi wysłałeś... Na szczęście zakupiłem najnowszy reciver translokacyjny z podwójnie zogniskowanym termoreceptorem w najnowszej wersji z piracko wzmocnionymi lokatorami współrzędnych. Także Twoją wiadomość odebrałem czystą i całą, co zważając na odległość i problemy, jakie musiała pokonać na swej trasie, jest nie lada wyczynem.
Miałem niedawno ten sam problem papierkowy, co Ty, bracie - otóż mój unikatowy certyfikat z prozaicznej banalistyki, który zdobyłem w systemie Glupkona na uniwersytecie Stupida I, okazał się nieważny w okolicach Prykimi 12332103, ech, co ja przeszedłem... (i przechodzę nadal).
Wybrałem się tam, gdyż odbywały się wybory na przeprezesa systemowego - mając tytuł prozaika - banalisty, myślałem, że już mam tę prestiżową posadę w kieszeni..., a tu taka niespodzianka - jeszcze chcieli mnie do więźniarki wysłać, ale moja przytomność umysłu i najnowsze wyposażenie prosto od militarystów z Militi 1231 pozwoliło szybko i skutecznie ich zastraszyć. Pewnie się zastanawiasz, czego użyłem? To jest coś naprawdę odlotowego - najnowsza mini bomba plutonowo – uranowo - wodorowa w rozpylaczu z automatycznym, regulowanym strumieniem. Gdy tylko się zorientowałem, o co chodzi, rozpyliłem ją na całą polityczną śmietankę, udając, że odświeżam sobie oddech... Chwilę później, gdy już w przejściu sali testowej pojawiła się para polic - mechów, uroczyście oznajmiłem całemu towarzystwu, że te mokre plamy, które mają na swoich ubraniach, to wcale nie pot.
Zostałem poproszony o natychmiastowe oddalenie się na lądowisko i opuszczenie jak najszybciej ich systemu... Cwaniaczki, myśleli, że mnie mają, bo zapewne domyślasz się, że na statku umieścili już jedną z tych wrednych niewykrywalnych bomb startowych (dobrze, że prenumeruję "Małego Szpiega"), ale ja zamiast spokojnie wystartować i pozwolić się rozsadzić szybko, wyciągnąłem z apteczki przenośny teleporter, (który notabene zakupiłem tydzień wcześniej za całe moje roczne dochody), rozpakowałem, rozłożyłem i postępując ściśle według…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil ArtX
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…