Listy do M.
Młodzieńcza miłość.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Dałaś mi tylko tyle bym miał nadzieje, ale i ją mi odebrałaś. Nie zostawiłaś mi nic. Wielki wybuch, spłonęło wszystko. Nie widziałem nawet Twoich oczu kiedy usta raniły moje serce. Bałaś się patrzeć w oczy swojej ofierze. Zakopałaś mnie tak głęboko że już nigdy nie ujrzę promieni słońca. Czekałem aż ktoś poda mi dłoń. Da mi radość życia, po prostu powie - kocham cię.
Dwa światy, dwie różne potrzeby. Wielki mur niczym Atlantyk nie pozwala mi dojrzeć, wypatrzeć. Myślałem że będzie jak czas i nauczy mnie zapomnieć. Powinien stać się lekarzem, doktorem ludzkich serc, ale on jak jedwabna zasłona jedynie przysłonił mi Ciebie. Czasami bardzo chce aby zakurzony Twój obraz zniknął, wymazał się ale właśnie wtedy staje się wyraźniejszy tak jakby ciepła woda rozmywała zasłonę zapomnienia. Nie mogę zapomnieć, wyryłaś to we mnie jak dłuto rzeźbiarza we wprawianej dłoni, nie pozwoliłaś mi zakwitnąć trzymając mnie w mrokach nie pewności. Czekałem cierpliwie bo żaden kwiat nie odwróci się od swojego słońca, chce czuć Twoje ciepło. Twoja jasność promieniuje pozwala mi… ? jedynie na smutek, żal i zazdrość. Nie pozwoliłaś mi mówić że Cię kocham , prawie sam w to uwierzyłem. Myślałem taki ktoś jak ja nigdy, absolutnie nie możliwe a jednak kocham Cię.
Dzwoniłem , a potem znowu dzwoniłem i ta okropna cisza, może lepiej by było gdybyś wyjechała wcześniej. Teraz pustka jest tak wielka jakbym był wykonany tylko na zewnątrz a w środku zapomniano mnie wypełnić. Kiedy myślę że Cię już nie zobaczę czuje jakbyś odebrała mi trochę powietrza, jak bym wiedział że już nigdy nie będę mógł tobą oddychać. Jesteś dla mnie całym światem a teraz wyprowadziłaś się – wyjechałaś zabierając ze sobą wszystko z wyjątkiem wspomnień. Chciałbym żebyś została tu chociaż jedna chwile ona trwała by dla mnie całą wieczność.
Wspomnienie – o Tobie o Twoich oczach, włosach, ustach przychodzą zbyt często – nie potrafię myśleć o niczym innym. Maże abyś stała się postacią z bajki i jak Kopciuszek na parę godzin mogła być przy mnie. Nie wiem jakie będzie zakończenie tej bajki wszystkie one kończą się zbyt pięknie. Do północy tak niedaleko, ta krótka chwila minie zbyt szybko abym dojrzał wschodzący księżyc zatopiony w błękitnej głębi Twego…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil blacek
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…