Łowcy Smoków: Rozdział 2
W tym rozdziale główną role obok Selvana gra jego miecz!
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Rozdział 2: Dziedzictwo
{i}„Dlaczego? Dlaczego właśnie to miasto?... Nie…to niemożliwe…smok…czarny smok…to on jest wszystkiego winien! Ale…udało mi się przeżyć…” {/i}
Selvan tak rozmyślając szedł przez miasteczko, a raczej to co z niego pozostało. Ruiny domów i spalone, martwe ludzkie ciało przerażały go. Cały się trząsł. Bał się, tak strasznie się bał o to że gdzieś tu zobaczy swoją matkę i dziadka. Szedł dalej. Idąc potknął się o spalone ciało. Ledwie rozpoznał Nirela. Wyglądał strasznie. Starał się na niego nie patrzeć ale obraz martwych twarzy przyciągał z wielką mocą. Nieco dalej zobaczył kilka części ludzkiego ciała. Widocznie smok zrobił sobie ucztę z mieszkańców miasta, a resztki zostawił. Selvan zwymiotował. Znalazł jakąś szmatę i wytarł sobie twarz. Po kilku minutach, które wydawały mu się godzinami doszedł do miejsca gdzie powinien stać jego dom. Zrozpaczony przewracał połamane deski i kamienie w poszukiwaniu rodziny. Nic nie znalazł. Rozejrzał się i w tej samej chwili zaświeciło się w nim światełko nadziei. Może zdołali się ukryć i żyją- pomyślał. Lecz zaraz nadzieja zgasła, bo kilka kroków przed nim leżała jego matka. Była cała poparzona, a po jej ciele ciekła krew. Nie miała ręki tylko poszarpany kikut. Podczołgał się do niej lamentując. Uklęknął nad jej ciałem i zaczął płakać jak nigdy przedtem. Nie..- pomyślał i zaczął uderzać pięściami o ziemie- nie…. Wtem po chwili gdzieś blisko rozległ się głos. Bardzo znajomy głos. - Selvan…to ty?...podejdź…proszę… Selvan zaczął się gorączkowo rozglądać i w końcu zaczął podążać za głosem. Gdy dotarł na miejsce zobaczył, że jego dziadek leży tak samo jak jego matka. - Dziadku…- zapłakał chłopiec – czemu to nas …spotkało…mama …mama…nie żyje… - Wiem chłopcze…spokojnie…- mówił Uroel lecz jego głos był coraz słabszy – musisz mi …coś obiecać chłopcze… Musisz wziąć mój miecz …i … atlas smoków… Weź to i idź na północ…do Tolgocji…tam znajdziesz Yona … mojego przyjaciela…zrobisz to? - Tak, dziadku – teraz Selvan zalał się cały łzami – ale…ty przecież nie…nie umrzesz prawda? Powiedz… Ale Uroel już się nie odezwał. Umarł Selvan zaczął wrzeszczeć i płakać jak oszalały, ale przypomniały mu się słowa dziadka. Starał się za wszelką cenę przestać. Powoli zaczął wstawać. Przychodziło mu to z ogromnym trudem, jakby ciało miał z ołowiu. Powoli przeszedł do odgarniania gruzów swojego domu. Bardzo pokaleczył sobie ręce tą pracą. Jednak udało mu się. Zobaczył atlas smoków i wziął go do ręki. Zaczął przekartkowywać strony i oglądać smoki. W końcu ujrzał bestie, która zniszczyła jego całe dotychczasowe życie. Wpatrywał się w malunek smoka przez kilka minut, po czym zaczął czytać następującą treść:
{i}Mroczny Smok ( Mroczny Diabeł)
Mroczny smok jest jednym z tych smoków o których mówią: „szatan”, „diabeł”. Jednak jego największym wrogiem jest Złoty Smok Słońca, którego moc niweluje zło wydzielane przez Mrocznego Diabła. Czarny smok występuje wysoko w górach, lecz z pewnych źródeł wiadoma że zostało ich tylko trzy. Ta mroczna trójca ma zwyczaj atakowania na słabo uzbrojone miasta i wsie. Poza tym kradnie bydło i pali lasy i pola dla przyjemności. {/i}
Gdy Selvan skończył
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Marcin Nowakowski
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…