Wróć do katalogu

Ludzie światła

Krótka opowieść o ludziach żyjących wśród nas,lecz postrzegających świat zupełnie inaczej niż większość społeczeństwa.

mehantor, opublikowano , 4 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Pogoda tego dnia okazała się łaskawa,wiał lekki wiatr,świeciło słońce,na plaży opalały się tysiące osób,a morze pozwalało przyjezdnym plażowiczom na pływanie.Ona natomiast stała tuż przy brzegu,stopy lekko zapadały jej się w zamokniętym od fal piasku.Patrzyła przed siebie,zupełnie nie zwracając uwagi na resztę ludzi. Świat się zatrzymał,ona prosiła Boga o jedno mówiąc-proszę,pokaż mi,że nie jestem sama-Julia miała 22 lata,zawsze widziała świat w zupełnie inny sposób niż reszta ludzi,potrafiła zobaczyć swoje wspomnienia,poczuć je,zobaczyć ludzi,których już nie było wśród niej,nawet patrząc na miejsce potrafiła określić jego aurę.Wybierając drogę,która szła przez życie,starała się zawsze patrzeć czy przebija się przez nią światło.Odczuwała radość i smutek o wiele mocniej od reszty przyjaciół.Tak jakby fale ciepła i zimna przechodziły przez jej ciało,zostawiając spustoszenie,albo entuzjazm,ale tego dnia,w jej oczy zajrzał strach.Całą radość,szczęście,które miała chciano jej odebrać,bała się,stojąc tak wśród ludzi wiedziała,że jest bezpieczna,ale nie na długo.Potrzebowała ludzi,którzy myślą,czują i widzą świat jak ona. W tym czasie Dorian,Gracjan i Olivier wyruszyli ze swoich domów.Dorian ze słuchawkami w uszach,jadąc na desce,spieszył się,wiedział,że ma ważne zadanie,czuł to od samego rana.Jego pierwsza myśl po przebudzeniu kierowała go do tego miejsca.Czuł się taki szczęśliwy,jak nigdy,nie mógł się doczekać tego co jest rozwiązaniem zadania.Właściwie nie wiedział gdzie jedzie,śnił o tym,że ma udać się w miejsce gdzie jest pełno piasku,domyślił się,że chodzi o plażę.Podekscytowany przyspieszył swoją podróż,łapiąc się tyłu autobusu,deskorolka przyspieszyła wraz z nim.Oczy zalśniły,a uśmiech nie schodził z twarzy. Gracjan z natury człowiek…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych