Lustro, wino i czterech wariatów (fragment 5)
komedia fantasy
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Piipppip zamyślony podrapał się po sierści za uchem i pokręcił nerwowo ogonem. - To nie może się tak skończyć! - pisnął do pozostałych Myszonów - Nie możemy tego tak zostawić. - Co chcesz zrobić? - spytał Pii - z Lodowego Zamku nikomu jeszcze nie udało się wydostać! - Przecież on nie spadł z nieba. Tu gdzieś musi być brama. Pomóżcie mi szukać. -Racja! - podniecił się Skrrrob - oczywiście że tak! Trzeba przeczesać okolicę! Myszony zaczęły przyglądać się miejscu w którym pojawił się Alojzy. -Patrzcie! - pisnął Piipppip - te młode brzozy oplecione powojem! Widzicie jak się łączą? - skoczył pomiędzy nie i... zniknął.
Dziewczyny wyszły szukać Alojzego. Może poszedł gdzieś do kogoś w akademiku? A może wzięło go na naukę i pobiegł z rana do biblioteki? Albo kupić coś w sklepie? Piotr z Marcinem i Januszem kręcili głowami. Coś tu nie grało. - Do cholery, przecież nie wyszedł bez butów i kurtki na śnieg! - zirytował się Piotr - aż tyle to nikt z nas nie wypił... Janusz poczuł ciśnienie w pęcherzu, więc skierował się w stronę łazienki. Nagle odskoczył jak oparzony. Z lustra... wyskoczyła mysz! -Co jest, k... - wybałuszył oczy - lustro pękło a w ścianie jest dziura? Nie. Lustro było całe. Mysz natomiast zamiast uciekać przed człowiekiem stanęła na dwu łapkach, popatrzyła na niego i... zaczęła popiskiwać ludzkim głosem! -Panie! Szybko! Musimy spieszyć na pomoc waszemu pobratymcy! Januszowi opadła szczęka. -Bez jaj... - wydukał. -Co bez jaj? - zawołał Piotr - znalazłeś coś? -Halucynację... - wymamrotał Janusz. Piotr z Marcinem popatrzyli po sobie, po czym ruszyli za Januszem. Marcin o mało nie rozdeptał Piipppipa - biedny odskoczył w ostatniej chwili. -Uważajcie mości panowie! - pisnął. Marcin spojrzał w dół. - Ja p***!... Co myśmy pili? - i zaśmiał się. Piipppip załamał ręce -Na Jednorożca... Przepowiednia nie wspominała o tym że Czterech Władców to niedorozwoje... Piotr otworzył szeroko oczy -Widzicie to co ja? Słyszycie to co ja? -Dość tego! - zirytował się Myszon - jeżeli chcecie ratować swojego rodaka natychmiast podążajcie za mną! - i przeszedł przez lustro. Przyjaciele na ten widok zdębieli już zupełnie. Piotr dotknął dłonią lustra. Przeszła przez nie jak przez taflę wody. -Wygląda na to, że Alojzy nieźle wpadł... raz się żyje. -Co robisz?! - krzyknął Marcin - ale Piotr już przeszedł przez lustro. -No dobra... - westchnął Janusz - Jeden za wszystkich... Marcin został sam w pomieszczeniu. -Nie podoba mi się to... To jakieś szaleństwo! Ale przez to lustro przeszli jego przyjaciele... -Wszyscy za jednego - powiedział i podążył za przyjaciółmi.
Przyjaciele stali we trójkę na słonecznej polanie otoczonej lasem. Przed nimi cztery Myszony podskakiwały z radości ciesząc się nie wiedzieć z czego. -Ale numer- pokręcił głową Marcin - Co właściwie... -Stać! Stać! - Nagle rozległy się krótkie szczeknięcia. Piipppip złapał się za głowę - Na zgniłe jajo! Straż Graniczna. Musieli wyczuć wyładowania mocy... Na polanę wpadło kilka lisów w śmiesznych czerwonych czapkach i z sakwami przytroczonymi do pasa. Ich kity kiwały się wojowniczo. Przywódca stanął na dwu łapach i wyrecytował z pamięci: -Zatrzymuję was w imieniu Królowej na podstawie paragrafów 749 i 751! Dokumenty! -Że co? - zapytał
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil SzaryCzłowiek
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…