"Magiczny czas"
o tym jak poznałam moje słonko
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
„Magiczny czas”
To było ciepłe lato. W okolicznych ogrodach kwitły kwiaty, z drzew spadały owoce, a w parku bawiły się dzieci. Miejscowa młodzież przesiadywała w knajpie, a trzeba dodać, że była to jedyna knajpa w okolicy. Tylko jedna dziewczyna siedziała samotnie, nie mogąc sobie znaleźć ciekawego zajęcia. Okropnie znudzona, leniwie przekładała kolejne kartki magazynu dla nastolatek. Cały ten wyjazd wydawał się jej kompletnym nieporozumieniem; oczekiwała pełnych wrażeń wakacji- wycieczek, plażowania nad jeziorem i wieczornych tańców. Chciała poznać nowych ludzi, a nie: spędzać wakacje na budowie. Szczytem marzeń okazały się zakupy w pobliskim spożywczaku, gdzie mogła do woli kupować jogurty, kefiry i chleb. Pewnego dnia, podczas śniadania, mama powiedziała jej, że może się wyżyć artystycznie, pomagając przy malowaniu ścian na strychu. Zachęcona słowem „wyżyć” od razu się zgodziła. Wiedziała także z kom będzie malować. Od początku chciała go poznać, lecz nigdy nie było okazji. Wydawało się, że jest osobą małomówną i bardzo nieśmiałą, ale coś ją w nim pociągało, mianowicie był to łobuziacki błysk w jego oku. Był dla niej bardzo miły i uprzejmy- od razu go polubiła. „To jest to, na co czekałam- przy nim byłoby mi dobrze”- pomyślała. Podczas pracy rozmawiali ze sobą długo. Był dumny z tego, że może na siebie zarabiać. Opowiadał jej o swojej pasji, o spełnionym marzeniu jakim był motor. Podejrzewała, że ceni swoją niezależność i nie pozwoli nikomu ograniczyć swojej swobody. Jej nie przeszkadzało to, bo sama nie lubiła, gdy ktoś jej stawiał granice, których nie można w żaden sposób nagiąć. Podczas malowania zbliżyli się do siebie, tak myślała, dając mu sygnały, że chce kontynuować znajomość. Wymienili się adresami, ustalili, że się spotkają. Ale to nie była prawda. On nie chciał jej przyjaźni. Powinna była domyślić się, że to była przelotna, wakacyjna przygode. Jednak ona wciąż czekała na spotkanie z nim. Mijały dni,…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil KaroKka
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…