Wróć do katalogu

Magiczny świat przyjaźni

Dziewczynka o imieniu Marylka jest bardzo samotna, po przeprowadzce w nowe miejsce. Pomagają jej pluszowi przyjaciele wprowadzając ją w świat baśni.

bsm1972, opublikowano , 10 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Za górą, za rzeką, wśród zielonych lasów stał śliczny domek. Do domku przeprowadziła się właśnie mała dziewczynka Marylka wraz z rodzicami. Była bardzo smutna, ponieważ musiała zostawić wszystkich swoich przyjaciół i zamieszkać daleko od nich. Rodzice dziewczynki urządzili przepięknie swój nowy dom. Szczególnie postarali się o pokój swojej córki, w którym było dużo zabawek, maskotek i ciekawych gier planszowych. Marylka za namową mamy poszła zobaczyć swój kolorowy pokój. Wchodząc bardzo się zdziwiła, kiedy jej miś koala Fryderyk powitał ją. -Cześć Marylka- zawołał. -To ty mówisz?- zapytała go dziewczynka. W tym momencie jej pokój zamienił się w krainę pełną kwiatów i motyli. - Mówię, mówię, ale nie zawsze mi się chce- odpowiedział. - Witaj!- zawołał znów ktoś do dziewczynki. Marysia odwróciła się, żeby zobaczyć, kto to mówi i zobaczyła różowego flaminga. - Ty też mówisz Makary?- zapytała Maryla. - To pomysł Frydka, że teraz powinniśmy się ujawnić- odpowiedział flaming. - Ujawnić?- zapytała dziewczynka. - Jak Hans Klos taki agent z czarno-białego filmu czy coś w tym stylu- odpowiedział flaming. - My wiemy, dlaczego jesteś taka smutna- powiedział Fryderyk.- Także wiemy, że szczęścia musisz poszukać sama. Ale my ci w tym postaramy się troszeczkę pomóc, bo nie możemy patrzeć na twoją zatroskaną twarzyczkę. - Chyba nikt mi nie może pomóc- odpowiedziała dziewczynka. - Wątpisz w nas?- oburzył się Makary. - Nie wątpię. Jednak wiem, że moi przyjaciele nie mogą tutaj za mną przyjechać. Tutaj jestem sama wśród obcych- powiedziała Maryla. - A ja i Frydek to nie jesteśmy twoimi przyjaciółmi?- zapytał flaming. - Jesteście, ale to nie to samo – mówiła dziewczynka.- Ze mną do szkoły nie pójdziecie. - A dlaczego nie?- spytał Makary. - Chodź z nami- powiedział do dziewczynki miś, łapiąc dziewczynkę za rękę. - Dokąd mnie prowadzicie?- zapytała dziewczynka. - Zobaczysz- odpowiedział koala. Szli najpierw ścieżką wśród kolorowych łąk. Potem przeszli przez szumiący las. Z lasu wyszli do sadu w którym wszystkie drzewa kwitły na biało. Rosły tam wiśnie, grusze i czereśnie. Nawet kwiatki, które rozwijały się między drzewami miały białe płatki. Pachniały konwalie, a stokrotki polne szukały promieni słońca. Krokusy uśmiechały się wesoło, a przebiśniegi cieszyły się wiosną. Złocienie i zawilce nuciły wesołe melodie. Wśród kwiatów chodziła piękna dziewczyna o długich, złotych włosach. Miała na sobie zwiewną, alabastrową sukienkę. Cała trójka podeszła do złotowłosej panny. - Dzień dobry pani!- powiedziała Maryla. - Dzień dobry! – odpowiedziała kobieta. - Chcieliśmy ci Marylko przedstawić wróżkę Konstancję- powiedział Fryderyk. - Wróżkę?- zapytała dziewczynka. - Tak wróżkę- potwierdziła Konstancja. - Wiem, że masz problem, jednak nie mogę ci dać szczęścia. Wróżki nie uszczęśliwiają ludzi, tylko im pomagają. Ja potrafię uzdrawiać ludzi z chorób ciała. Proszę tutaj masz alabastrowego tulipana. Jeżeli rozchylisz jego płatki znajdziesz wśród nich numer telefonu. Zadzwoń na jeden z nich a przybędę. Teraz możecie iść dalej. Kierujcie się tą ścieżką, która prowadzi na południe. Cała trójka poszła dalej. Doszli do rozdroży i tam zaczęli się zastanawiać jak mają dalej iść. Którą z dróg wybrać? - Wróżka Konstancja powiedziała, że mamy iść na południe- powiedział Fryderyk. - Tak, tak, ale która droga prowadzi na południe?- zapytała dziewczynka. - Maryśka to ty nie wiesz jak się wyznacza kierunki świata? – zapytał Makary.- Rzucałaś w szkołę kamieniami czy co? - Ale ty jesteś niemiły- zwrócił mu uwagę Fryderyk. - Przecież każdy wie, że kierunki świata wyznacza się za pomocą kompasu- mądrzył się flaming. - Ale ja nie mam kompasu- powiedziała dziewczynka. - I co teraz zrobisz Makary? – zapytał miś. - Teraz musimy poszukać mchu na drzewie czy kamieniu, lub poszukać wolnostojącego drzewa- wymądrzał się Fleming. - I co to drzewo nam powie jak mamy iść?- zapytał koala. - Ty najadłeś się tej swojej trawy i cię zamroczyło po niej- zgryźliwie odezwał się Makary. - Trawy misie koala nie jedzą- zwróciła mu uwagę Marylka. - No właśnie taki mądry jesteś, a tego nie wiedziałeś- odgryzł się Fryderyk.- Koala jedzą liście eukaliptusa. Ale powiedz co z tym drzewem. - Otóż mech rośnie po stronie północnej, a po przeciwnej stronie jest południe. Natomiast korony samotnie rosnących drzew lepiej są rozwinięte po stronie południowej- powiedział flaming. - Tam mamy takie drzewo- przerwała mu dziewczynka. Kiedy już dowiedzieli się gdzie jest południe ruszyli dalej. Doszli do ogrodu w którym były same czerwone kwiaty. Były wśród nich pąsowe róże, szkarłatne maki i pelargonie. Pielęgnowała je rudowłosa panienka w rubinowej sukience. Cała trójka podeszła do niej. - To jest wróżka Karolina- przedstawił ją Makary dziewczynce. - Dzień dobry – powiedziała Marylka. - Witaj…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych