Zimowa Droga Lusi Część V - Powrót
AnolinkaNastępnego dnia, kiedy wyszła z Malinką na łąkę, zobaczyła coś, czego wcześniej nie było.
540 tekstów w kategorii „Dla dzieci”. Pierwszą połowę każdego tekstu przeczytasz bez konta. Filtruj w katalogu →
Następnego dnia, kiedy wyszła z Malinką na łąkę, zobaczyła coś, czego wcześniej nie było.
Lusia szybko poczuła nudę, nawet w tym niespodziewanym miejscu.
W lesie była ścieżka, która pojawiała się tylko wtedy, gdy ktoś naprawdę nie chciał wracać do domu.
Ponieważ wierszy pisanie jakoś jeszcze mi nie zbrzydło, to chyba nie będę draniem, jak dokończę to „wierszydło”?
Wieprz opasły, bardzo tłusty, wiedział, co to są zapusty, wiedział, co go wkrótce czeka...
Niebo oblało się błękitne, deszcz w końcu ustał.
Nie, nie będzie to o Lechu, lecz o łebku, co w pośpiechu: nie jadł, nie siadał przy stole...
Zapadł zmierzch, gdy mali wędrowcy dobrnęli do lasu o niespotkanym wcześniej wyglądzie.
Było późne popołudnie, gdy Miś opuszczał pszczelą spiżarnię.
Powiem Ci szczerze, mój złociutki: Jak nigdy nie byłeś malutki i nie wierzyłeś w krasnoludki...
Poranek przywitał przyjaciół gorącym słońcem.
— Pinokio, nie wrzeszcz, bo uszy puchną!
Chmura ślizgając się po niebie, odsłoniła słońce.
W cukierni pachnącej słodkością obfitą, co kryje dostawę iście wyśmienitą, słychać krzyki, oraz wrzaski – to za sprawą osiemnastki !
Takie jak Ty zjawiska nie powstają często Rzadziej już chyba tylko rodzą się Wszechświaty Nić czasu tkana gęsto Gdy się już wyprzędzie Daleka choć…
W dżdżysty wietrzny dzień wiosenny, w taki nawet rzec by senny, szturmem oddział dżdżownic pędzi.
Przed kilku laty była sobie fabryka, która produkowała misie.