Opowiadania: Kariera
172 teksty w kategorii „Kariera”. Pierwszą połowę każdego tekstu przeczytasz bez konta. Filtruj w katalogu →
Najnowsze
Kolacja we czworo
MatayasPierwsza delegacja do Francji miała być bardzo merytoryczna choć z elementami społecznymi – nawiązanie relacji z French teamem było ważne.
Analiza rynku twarzy
zbiwitoZmiana twarzy mi się marzy, bo zużytą mam tę twarz, jest mi z nią już nie do twarzy,
Mordorowo
PrzysiadalnyWchodzę przez obrotowe drzwi, wyrzucam wszystkie źle brzmiące słowa ze swojego języka.
Hej dziewczyno
holy truthHej dziewczyno, która się uśmiechasz tylko dlatego, że rosa z liścia spadła piętro niżej albo że słońce zaświeciło dziś jaśniej niż wczoraj Daj mi trochę tego, co ćpasz Żebym też mogła biegać boso po kałużach i bezwstydnie brudzić nogawki
I lądu nie było...
taktak682I lecąc w przestworzach poczułem się lekki wiatr smagał me włosy ocean pode mną jak Ikar i Dedal pragnąłem wolności me skrzydła rozpięte prawie ich nie…
Najwyżej oceniane
Jak "Polka" karierę robiła
agausia78Ja ci tam baba nieuczona, ze wsi zapadłej spod Poznania pochodząca i choć po dwóch fakultetach, tom pojęcia nie miała jakie to ci kariery nasi w Unii Galaktycznej robią.
Niebanalny
Emil GrabiczKażdy boi się banału, banał nigdy nie był modny więc dwoimy się, troimy jaki mu dać odpór godny.
Ankieta (tytuł całkowicie nieprzypadkowy)
coca monkakiedy się zbierzesz w sobie czasem palcem kiwniesz w obszernym bucie
Asekuracja?
coca monkaW rzeczywistości zamglonej niepokój, znów szarfa złota rozdzieliła drogi, niemożliwością dokonać podskoku, miękko lądując dotknąwszy podłogi.
Na planie...
anielica1Na planie wszystko jest możliwe, niedźwiedź zatańczy,zje reżysera i miłość wróci właśnie w tej chwili, w chwili co trzeba.
Fortuna
Emil GrabiczSkąd biorą miernoty taką siłę i jakie muszą być okoliczności, że zwykły wróbel kałużowy ubiera się w orła godności?
Sprzedana dusza
kaliopekażdego dnia gdy swą łzą wyścielasz przyszła trumnę otwiera się niebo by spojrzeć na twą twarz a oczy jak nigdy nieistniejące pocałunki z nadzieja spoglądają w błękit i nie widzą uśmiechu Boga gdy wiara zmienia się w potrzebe nie usłyszysz głosu ptaków bo gdy wiara zmienia się w niewiare
Pisarstwo i ja!
Mała3332Będąc małą dziewczynką, pisałam wiersze, całkiem niezłe, bardzo szczere i oryginalne, nawet jak na dziecko, (po którym wszystkiego się można spodziewać) ale nie o to chodzi jakie były, tylko czym były.
Zapomniana
maestrinaZdarzyło się raz, lecz minął już czas Glorii, triumfu i braw Rozbłysły mi raz tysiące gwiazd Dziś szarość witam dnia Kochały tłumy, czy ktoś zrozumie Dlaczego inaczej jest Uśmiech szeroki i uścisk dłoni Zostało mi kilka zdjęć
Hymn na cześć...
FredŚlę Ci ciepłe spojrzenie, bo mi dajesz wytchnienie W ciężkiej pracy, a nawet w chorobie Widzę Ciebie i ławę, telewizor i kawę kto cię posiadł oparcie ma w Tobie
SZEŚĆSET I TRZYDZIEŚCI
rkumorWściekłą burzę podglądam na szybie Psychodelicznie roznegliżowana Mimo podniecenia Wyobrażam ją sobie w zieleni Ponad lasami Ponad łąkami Świadkowanie kopulacji z naturą Homoseksualna jest ona W moich oczach, tych z marzeń