Wróć do katalogu

MAŁA DZIEWCZYNKA

To opowiadanie o miłości jaką powinnismy dawać innym ludziom, a o której czasami zapominamy.

gulasz, opublikowano , 6 min czytania, 4,7 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Gdy przypomnę sobie moją własną śmierć, zaczynam płakać, a łzy są diamentami, które zdobią swym pięknem zniszczoną, ludzką ziemię. Jednak po chwili uśmiecham się do płonącego słońca i dziękuję, że moje życie skończyło się w taki, a nie w inny sposób. Opowiem wam moją historię. Jest to historia zwykłego człowieka, który lubił pomagać innym, bo najpiękniejszą rzeczą jaką można zrobić w życiu jest pomaganie innym ludziom. Mieszkałem w dużym mieście. To dom ludzi, do których już nie należę, ale jeszcze niedawno żyłem między nimi i wspólnie z nimi przeżywałem każdy dzień. Miasto jest miejscem szczególnym. Gdy spojrzysz na ulicę swojego miasta ujrzysz osoby, które codziennie rano spieszą się do pracy, aby zapracować na chleb. Ale są jeszcze inni ludzie, którzy budzą się każdego ranka, aby przeżyć do zachodu słońca. Czy spotkałeś takich ludzi? Czy idąc ulicą zwróciłeś uwagę choćby na jednego z nich? Są wszędzie. Patrzą nam w oczy, uśmiechają się, czasami płaczą, a ich ręce, wyciągnięte w błagalnym geście, proszą o kawałek chleba lub symboliczny grosik, który pozwoli im przeżyć. Ale my śpiesząc się do pracy zapominamy o nich, bo nasze umysły przepełnione są własnymi problemami i nie ma tam miejsca dla innych. Tego miejsca jest coraz mniej. Ja spotkałem na swojej drodze kogoś, kto potrzebował pomocy. To była mała dziewczynka. Ilekroć o niej pomyślę zaczynam się modlić do mojego Stwórcy, który dał mi życie po to, bym czynił dobrze. Ilekroć pomyślę o tej małej dziewczynce, wspominam jej głosik i rączki wyciągnięte w moją stronę w błagalnym geście. Ten znak symbolizował wszystko: cierpienie, prośbę, głód i wątłą nadzieję. Stała sama na ulicy, brudna i wychudzona, a z jej oczu płynęły łzy. Tej twarzy nie można zapomnieć tak po prostu. Była to twarz dziecka, które utraciło wszelką nadzieję. -Ma pan kawałek chleba? Dla mnie i dla mamy. Jesteśmy bardzo głodne. Proszę pana, ja naprawdę chciałabym tylko kawałeczek chlebka. Nie wiedziałem co powiedzieć. Czy chleb, który większość z nas wyrzuca do kosza, bo po paru dniach pokrył się warstewką pleśni, dla innych jest symbolem przeżycia? Czy tak powinien wyglądać świat? -Chodź mała, kupię chleb dla ciebie i twojej mamy. Kupimy dwa bochenki, masło i słoik dżemu- powiedziałem niemal ze łzami w oczach i weszliśmy do sklepu zrobić zakupy. Gdy wyszliśmy ze sklepu, dziewczynka przytuliła się do mnie i ściskając mnie mocno za sweter powiedziała: -Dziękuje. Jest pan dobrym człowiekiem. Stoję tu od rana i proszę każdego, aby mi pomógł. Ale wszyscy mnie omijają. Od tego stania bolą mnie nóżki. Gdy spojrzałem na jej bose stopy poczułem, jak moje serce ściska się z żalu. Te małe, bose stópki były brudne, a skóra zdarta do krwi. Gdzie są rodzice tego dziecka? Przez chwilę przeklinałem nie tylko niesprawiedliwy świat, ale przede wszystkim rodziców tej

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych