Wróć do katalogu

Mamusia

krótkie opowiadanie o... hm... mamusi

fanny, opublikowano , 4 min czytania, 4,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Mamusia była śliczna i nerwowa i świat kręcił się wokół niej. Kiedy czuła się dobrze, była impulsywna i wesoła albo czuła i spokojna, całowała znienacka tatę i porywała gwałtownie Julię w ramiona, robiła wielkie plany i obwieszczała je z poważną miną tacie i Julii jak generał swoim oficerom, przechadzając się po kuchni długimi krokami. Kiedy mamusia czuła się dobrze, tata był szczęśliwy, wodził za nią uradowanym spojrzeniem, kiedy ćwierkała, fruwając po pokoju jak ptaszek albo z wyrazem słodkiego spokoju na twarzy przygotowywała im obiad. Kiedy mamusia czuła się źle, dostawała ataków złości, po których, pełna poczucia winy, po wielokrotnych zapewnieniach, że jej wybaczyli, tata i Julia, zasypiała z mokrymi od płaczu policzkami. Albo leżała tygodniami na łóżku, nie podnosząc się na posiłki, nie składając pościeli, biorąc kąpiel raz na trzy dni. Tata i wtedy był dzielny, karmił Julię i kota, opowiadał żarty, sprzątał mieszkanie i nie robiąc żadnych uwag spał obok brudnej mamusi. Nigdy się na nią nie obrażał, kiedy mówiła mu zimnym, okrutnym tonem, że nigdy go nie kochała, że go nienawidzi, że go zdradzała i że się z tego cieszy. Że jest brzydki, głupi, gruby. Że ma idiotyczny wyraz twarzy. Albo bezbarwnym, obojętnym tonem, że się zabije. Że się topi. Że już nie może. Tata ignorował agresję mamusi, pocieszał ją, kiedy była zrozpaczona i przekonywał, że wszystko będzie dobrze, kiedy wpadała w ten straszny, obojętny nastrój. Tata był wspaniały. Julia czuła jednak, że on kompletnie nie radzi sobie z mamusią. Z mamusią trudno było sobie poradzić, w każdym razie nie poradził sobie nikt z jej bliskich ani ona sama. Dużo później Julia zastanawiała się, czy cokolwiek mogło pomóc mamusi, skoro nie pomogli jej leczenie, urodzenie córki i miłość taty. Może jakiś superterapeuta albo superleki, albo wojna, albo gdyby Julia okazała się ciężko…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych