...manifest...
ciekawy manifest
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Drogi...hmmm... jak Cię nazwać? Może lepiej pozostań anonimowy.
Jeżeli to czytasz, to znaczy, że ktoś wyciągnął to z mojej plastikowej trumienki. Pewnie byłeś to Ty, za co gorąco Ci dziękuję. Może to właśnie dzięki Tobie mój mały manifest ujrzy światło dzienne. Pewnie zastanawiasz się nad tą moją trumienką. Wyobraź sobie, że jestem dosyć mała, a na więcej moja rodzina nie miała pieniędzy. Cóż, życie naprawdę nikogo nie rozpieszcza, a szczególnie wielodzietnych rodzin. No, chyba, że masz nieograniczoną liczbę pieniędzy. Chociaż z drugiej strony nic nie jest nieograniczone. Więc może lepiej powiedzieć, że życie rozpieszcza, jeśli masz dużo pieniędzy. Robisz wtedy to, co chcesz. Też bym tak chciała... Ale nie o tym miała być mowa. Otóż zanim przeczytasz, drogi anonimowy przyjacielu, opowiem Ci może coś o sobie. Zgoda? Uznam ten delikatny uśmiech na Twojej twarzy, za pozytywną odpowiedź. Więc... Ach tak, zapomniałam, że zdania nie zaczyna się od „więc”. Ale ze mnie gapa. Więc urodziłam się jakiś czas temu. Nie byłam pierwszym dzieckiem moich rodziców. Miałam wiele rodzeństwa, które było strasznie do mnie podobne. Wyglądaliśmy niemal identycznie. No w końcu ci sami rodzice, prawda? Mieszkaliśmy w wielkim drewnianym domu, podobno stał już, gdy moi rodzice zamieszkali tam dawno, dawno temu. Swój pokój miałam bardzo wysoko. Tak bardzo wysoko, że niebo było na wyciągnięcie ręki. Niezliczoną ilość wieczorów spędziłam wpatrując się w gwiazdy. Naprawdę fajne zajęcie. Spróbuj kiedyś. Wychowałam się na świeżym powietrzu, co sprawiło, że wyglądałam całkiem.... apetycznie. Spoglądając czasem na moje liczne rodzeństwo, doszłam do wniosku, że jestem nawet od niektórych ładniejsza. „To dobrze” mówiła mama licząc na dobrą przyszłość. Rosłam i uczyłam się wielu przydatnych rzeczy. Uwielbiałam kąpać się w świetle słońca, słuchać śpiewu kolorowych ptaków. Było naprawdę przyjemnie, a brak pieniędzy mi nie przeszkadzał. Wszystkim w okuł brakowało środków do życia. W naszej dzielnicy to już norma, ale jak potrafisz bez tego żyć, zrozumiesz, że nie wcale nie jesteś gorszy. Ale moje sielankowe życie szybko się skończyło, ponieważ... umieram. Na szczęście zdążę napisać ten list – manifest, który trzymasz w rękach. To wiesz już coś o mnie, szkoda, że nie możemy porozmawiać w cztery oczy, bo może ja dowiedziałabym się czegoś o Tobie? Wiesz, sądzę, że jesteś naprawdę interesującą osobą. Tak samo jak ja. Pewnie myślisz, że po woli…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil shiroo
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…