Wróć do katalogu

"Marchewka, a sprawa polska"

Drugi mój dramat inspirowany twórczością "Zielonej Gęsi".

spiooszek, opublikowano , 4 min czytania, 4,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Teatrzyk „Niebieska Sardynka” ma zaszczyt przedstawić tragedię pt. „Marchewka, a sprawa polska”

Występują: Zenon Żelazny – nauczyciel Euzebiusz K. – fanatyczny zwolennik warzyw Uczniowie – przyszłość narodu Mała Dywersja Szczery chłopiec – uznany za zdrajcę narodu Ze szczególnym udziałem Le Chorus de Carottes, czyli Chóru Francuskich Marchewek Trzy Sporych Rozmiarów Rzodkiewki

Czas: tak zwana dalsza współczesność, przedpołudnie Przestrzeń: Sala Lekcyjna Prowincjonalnej Szkoły Podstawowej Sprzed Wielkiej Reformy

Zenon Żelazny: (niezwykle entuzjastycznie) Drodzy Uczniowie i Uczennice! Nadszedł dziś wyjątkowy dzień! Właśnie w tej godzinie ważą się losy całego narodu! Ale o tym szerzej powie nasz gość: pan Euzebiusz! Prosimy pana, panie Euzebiuszu!

Euzebiusz K: ( wchodzi pełnym powagi krokiem; kiełki rzodkiewki we włosach, z lewej kieszeni spodni wystaje olbrzymi seler, na koszulce namalowany wielki bakłażan; za nim pojawiają się trzy sporych rozmiarów rzodkiewki z pióropuszami na głowach, barwami wojennymi na twarzach oraz znacznej wielkości bębnami zawieszonymi na ramieniach. Podczas całej przemowy Euzebiusza K, grają na nich, mrucząc rytmicznie, w odstępach pięciosekundowych:„Rzeeee-żuuuuu-chaaaa, Rzeeee-żuuuuu-chaaaa”, następuje przyciemnienie, panuje nastrój grozy) Obywatele! Ojczyzna w niebezpieczeństwie! Kraj pogrąża się w otchłani imperialistycznej strawy! Nieświadomi niebezpieczeństwa ludzie kupują, a następnie spożywają szatańskie produkty, działając tym samym na szkodę społeczeństwa i osłabiając potencjał fizyczny i intelektualny narodu! Jedynym ratunkiem są warzywa! Ach, cóż to jest za temat! Mógłbym rozprawiać o nim godzinami, lecz wróg nie śpi... Dlatego nie będę mówił długo. Nie pora na słowa, czas na czyny! Warzywa są wspaniałe, są…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych