Wróć do katalogu

Marzycielki

Motyw marzeń w zwykłej, dziewczyńskiej przyjaźni... A może niezwykłej??

claudia.gie, opublikowano , 5 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Pamiętam jak w dzieciństwie siadałyśmy na huśtawkach pod blokiem i rozmawiałyśmy o minionym dniu, namalowanym rysunku, przeżytej zabawie albo aktualnej „dobranocce”. Huśtałyśmy się przy tym wysoko, tak jakbyśmy chciały dosięgnąć nieba. Ja zawsze bałam się, że zlecę, albo, że huśtawka zrobi obrót, lecz perspektywa dotknięcia chmur była silniejsza. Byłam wtedy pewna, że zawsze będziemy razem. Dwa lata później sytuacja zmieniła się o dwa krótkie ogonki, świeżo ścięte po komunii, nowe komunijne zegarki na rękach i inne tematy rozmów. Od tygodnia prym wiódł temat Łukasza, najładniejszego chłopca w klasie. Ba! Na całym świecie! Czasami zastanawiałyśmy się też, nad przyszłością. Ja chciałam wtedy zostać piosenkarką. Stawałam przed nią z patykiem zamiast mikrofonu i śpiewałam jak gwiazda estrady. Ona zaśmiewała się ze mnie do rozpuku. Jej marzeniem było zostać policjantką. Dostała od kuzyna gwizdek i na okrągło chodziła po podwórku i gwizdała aż uszy bolały. Wiedziałyśmy, że zawsze będziemy razem. Gdy kończyłyśmy podstawówkę moim największym marzeniem był boski Kamil z 6 a. Miał rozwianą, brąz czuprynę, bliznę na policzku i szerokie spodnie. Buntownik. Więc i ja wtedy się buntowałam, kłóciłam ze wszystkimi. Ona znosiła wszystko ze spokojem. Uchodziła mi z drogi, gdy zaczynałam wariować. W tamtym okresie zaczęła pisać wiersze. Marzyła o wielkiej pisarskiej przyszłości. Pamiętam, jakie byłyśmy dumne, gdy jej wierszyk wydrukowali w szkolnej gazetce, podpisany tajemniczym pseudonimem „MARZYCIELKA”. Poszłyśmy wtedy na podwójne lody do osiedlowej kawiarenki. Czułyśmy się takie dorosłe. Mówiłyśmy sobie, że za parę lat powtórzymy ten wypad. W czasie egzaminów gimnazjalnych obie byłyśmy bardzo zestresowane. Miałyśmy ambicje na dobre licea, niestety kompletnie różne. Czasami po ciężkim dniu nauki i przygotować do testów siadałyśmy o zachodzie słońca na ławce w parku i wyobrażałyśmy sobie, co będziemy robić w liceum, po maturze, na studiach, po studiach… Ja chciałam założyć rodzinę, mieć dzieci, dobrą pracę, psa. Ona wręcz przeciwnie. Chciała być ponurą ekscentryczką z trzema kotami i ponurym domostwem na

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych