Wróć do katalogu

Maska

Tysiące ludzi, miliony mask, każdy gra jakąś role. Pytanie tylko brzmi: czy zadebiutuje, czy przegra życie?

klaudyna93, opublikowano , 4 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

MASKA Krok zdecydowany, lecz jeszcze lekko senny. Jeżeli patrzymy na nią wzrokiem mężczyzny, rzucają się nam w oczy jej długie, z lekką krzywością nogi. Jednak w tym wypadku nie jest to ujmą, o nie! Nadaje to zabawnego uroku, tak jak żyłka na marmurze, który bez niej byłby zbyt snobistyczny. Idzie na wysokich obcasach starając się ominąć nierówności chodników, a w ręku trzyma kubek termiczny ze świeżo zaparzoną kawą. Z przewieszonej przez ramię torby wystaje najnowszy numer „Newsweeka”, który zamierza przeczytać w przerwie na obiad. Irytujący wiatr dmie na nią od tyłu, rozrzucające jej brązowe loki. Właśnie wchodzi do pracy uśmiechając się radośnie do portiera, zagadując o miniony weekend. Bierze swoją pocztę i kieruje się do schodów, bo wierzy, że jest to zdrowsze od podróży windą. Prawdę powiedziawszy cierpi na klaustrofobie, ale jej duma za nic w świecie nie pozwala jej przyznać się do tego, nawet przed sobą. Z ulgą wchodzi do swojego gabinetu, rozsiada się na fotelu i zagląda do kalendarza, by przypomnieć sobie jakie czekają ją dzisiaj rozprawy. Spogląda na wieszak gdzie wisi jej toga i ma przed oczami migawki lat akademickich, kiedy nie mogła się do czekać takiego dnia jak dziś. Słyszy pukanie do drzwi i już od tej pory pojawiają się petenci w sprawach rozwodów, roszczeń oraz zaskarżenia uporczywego sąsiada. W chwili przerwy sięga do torebki po papieroska, otwiera szeroko okno, zapala go i napawa się widokiem z 9 piętra. Potem jednak szybko się reflektuje i zakończa moment swojej słabości. Na ten wieczór umówiła się ze znajomymi do pobliskiego baru, napić się piwa i pogadać. Jak zawsze pojawia się spóźniona, rumiana i ujmująca w swoim roztrzepaniu. Wita się ze wszystkimi i sięga już po swój napój, kiedy jej przyjaciółka zawiadamia, że właśnie się zaręczyła. Wszyscy składają radosne i niewymuszone gratulacje, życząc jej jak najlepiej. Potem już rozmowy krążą w około ślubu, rodziny, dzieci a nasza…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych