Wróć do katalogu

Maszyna

Historia pewnego wynalazcy i dzieła jego życia

somebody_else, opublikowano , 7 min czytania, 4,3 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Zapach kurzu zdawał się przesiąkać wszystko w starym laboratorium na poddaszu. Przez nieumyte okna sączyło się delikatne światło, Gładziło zniszczone meble, przyklejając się do niektórych. Zdawało się, że wystarczy spróbować a światło da się oderwać jak plaster. Pomieszczenie było wypełnione dziwnymi sprzętami, których przeznaczenia nie można było łatwo określić. Z całą pewnością były zrobione przez człowieka, który siedział skupiony nad czymś w rogu pomieszczenia, tam gdzie było najciemniej. Kurz wrósł w jego pomarszczoną i grubą jak u pomarańczy skórę. Wokół niego leżały porozrzucane notatki w języku, którego nikt z żyjących nie mógł zrozumieć, gdyż człowiek ten, tak dawno nie rozmawiał z nikim, że zapomniał znaczenia niektórych słów, które są oczywiste nawet dla małego dziecka. Stworzył za to setki, a nawet tysiące własnych określeń na to, co rodziło się w jego umyśle, co tworzył i widział. Prawie nie jadł, prawie nie pił. Nie spał, tylko od czasu do czasu drzemał nad notatkami, albo przy budowie jednej ze swych maszyn.

Jedynymi, wątłymi świadectwami jego obecności były miska, na której siostra zakonna z pobliskiego przytułku przynosiła mu jedzenie i którą on raz dziennie opróżniał oraz hałasy wydobywające się niekiedy z laboratorium.

Dzisiaj pracował nawet ciężej niż zwykle. Wiedział, że maszyna, którą konstruuje jest dziełem jego życia. Czymś, czego szukał nie tylko on, ale miliony ludzi, czymś, dzięki czemu będzie prawie równy bogu. Maszyna, która znała odpowiedz na każde pytanie. Już kilka razy w życiu był prawie pewien, że udało mu się stworzyć urządzenie, którego pragnął jedząc śniadanie, obiad, śpiąc, biegając czy oddychając. Jednak do tej pory, jego wynalazki okazywały się niedziałającym złomem. Jedna z poprzednich maszyn, w odpowiedzi na pytanie, kto naprawdę rządzi światem wyrzygała całe mnóstwo smarów i przestała reagować na cokolwiek. Inna na pytanie gdzie jest koniec świata, wystrzeliła w kierunku dumnego konstruktora grad kół zębatych, sprężyn i poskręcanych śrub.

Tym razem jednak już na pewno miało się udać tym bardziej, że czuł zbliżający się kres swoich ziemskich dni. Kaszel, który towarzyszył mu całe życie, skręcał teraz jego wysuszone ciało w pół rzucał na ziemie i nie pozwalał się podnieść przez kilkanaście minut. Jednak za drewnianymi okiennicami pory roku zmieniły się wiele razy, a maszyna ciągle nie była gotowa. Kaszel stawał się coraz bardziej dokuczliwy. Starzec przestał nawet dojadać skromne posiłki, które dostawał z przytułku. Ciągle pracował, skręcał, odkręcał, wycinał, spawał, wiercił, i poprawiał konstrukcję.

To był ostatni dzień lata. Słońce świeciło jeszcze wysoko, mimo to czuć było chłód nadchodzącej powoli jesieni. Powietrze stało się krnąbrne i nie chciało się już tak nagrzewać, jak jeszcze parę tygodni temu. Starzec dokręcał właśnie ostatnią śrubkę w maszynie. Śrubokręt trzymany w drżącej dłoni, co chwilę omykał mu się a jego ręka ocierała się i kaleczyła o wystające części. Mimo to pracował dalej jak w amoku.

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych