Mechanik Dawid
Mechanik poszkodowany w czasie pracy na wskutek niekonserowanego podnosnika.Czy aby nie zawiniła tu osoba trzecia.Hej ;P Jest to tylko polowa opowiadania sprawdzam reakcje ludzi czy pisac dalej.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Rozdział 1 Sielanka życiowa Adama
Jak codzień Dawid o 19 wracał z pracy do domu swoim leciwym już golfem.Witał sie z żoną Ewą i z dziećmi Kacprem i Ania.Po rozebraniu wierzchnego okrycia siadał do kolacji razem z rodziną.W trakcie konsumpcji rodzina dzieliła sie wydarzeniami jakie spotkały ich w dzisiejszym dniu.Siedmioletnia Ania opowiadała tacie jak było w szkole ,chwaląc sie dobrymi ocenami które zdobyła.Starszy bo jedenastoletni brat Ani ,Kacper chwalił sie przy stole ,że na wf-ie strzelił trzy gole i trener wiąże z nim większe plany na przyszłość z piłka nożną.Żona Ewa mimo iż nie pracuje,zajmuje sie domem także miała wiele do opowiadania.Po piętnastu minutach wszyscy najedli sie do syta,pozostały na stole tylko brudne szklanki ,sztućce i talerze.Kacper jako pomocny chłopiec bez większego namawiania zgodził sie pozmywać.Po zmyciu naczyń Kacper doszedł do swojej siostry ,która oglądała bajke "Auta 2" .Po skończonym filmie znużone dzieciaki poszły spać.Powieki Dawida i Ewy też powoli zaczeły sie zamykać.Dawid widząc iż zaraz zasną powiedział do żony ciepłym głosem -Dobranoc Niestety żona nie odpowiedziała bo już zasnęła.Szczęśliwemu męzowi i ojcowi przeszła ochote na spanie,zaczął rozmyslać .że ma wspaniałą rodzinę,cudowne dzieci.Miał nadzieje że oni myśla o nim tak samo , mimo iż w domu sie nie przelewało.Dawid był pomocnikiem mechanika samochodowego zarabiającym dwatysiąceczterysta złoty.Wraz z rodziną mieszkał w pięcdziesięcio metrowym mieszkaniu na obrzeżach Poznania.Po kilku minutach głębszych refleksji przytulił sie do żony i poszedł spać. Rozdział 2 Czar szczęścia szybko pryska
Dawid wstał jak zawsze o piątej trzydzieści,Ewa jeszcze spała ,maż widząc ją przypomniał sobie wczorajsze refleksje i pocałował żone w czoło.Dzieciaki też spały Kacper i Ania wstawały o tej samej godzinie co Ewa o szóstej piętnaście.Wstając o tej godzinie mogły bez pośpiechu uszykować sie do szkoły a Ewa zdążyć z podaniem śniadania.Dawid zjadł śniadanie,umył sie , ubrał i pojechał do pracy .Droga do warsztatu samochodowego zajeła mu 15 minut ,chodził on na pieszo gdyż nie miał do swojego miejsca pracy daleko.Przywitał sie z panem Wojciechem Zawadzkim swoim wieloletnim już pracodawcą którego bardzo lubiał.Po kilku minutach od przyjścia zabrał sie do pracy,dziś miał do naprawienia tylko jeden samochód lecz była to dość cięzka usterka ,która pochłoneła jego cały dzień w pracy.Dawid po rozpoznaniu usterki podniósł samochód na podnośniku hydraulicznym i wszedł do tunelu poczym zaczął rozkręcać poszczególne elementy Opla Astry.O siedemnastej trzydzieści jego praca dobiegała końca ,sprawdzał juz tylko czy dobrze dokręcil śruby.Nagle stało sie coś czego nigdy by sie nie spodziewał .Wychodząc z tunelu podnośńik hydrauliczny runął nie wytrzymując ciężaru samochodu i spadł mechanikowi na nogi.Dawid zdążył krzyknąć tylko -Pomocy!!!! Po czym zemdlał z bólu.Obudził sie w dziwnym miejscu,po kilku chwilach dedukcji zrozumiał ,że to szpital.Był jeszcze pod wpływem silnych leków przeciwbólowych.Nie wiedział co sie z nim stało.Po chwili od wybudzenia przyszedł do niego lekarz i przekazał mu wiadomość , że był operowany ale jego kości w nogach zostały mocno zgruchotane i nie wiadomo czy jeszcze kiedyś będzie chodził.Wiadomość ta do mocno ogłupionego przez leki Dawida dotarła bardzo szybko i sparaliżowała go .Obleciał go strach.Nie bał sie o siebie tylko o bliskich.Powiedział przerażony tylko: -Boże jak oni se bezemnie poradzą? Chciał sie jeszcze zapytać lekarza co sie stało lecz nie zdążył gdyż dostał kolejną dawke leków przeciwbólowych i zasnął Rozdział 3 Nadzieja rodziny
Rano obudził sie czując przeszywający ból w nogach.Przy nim stała jego zapłakana żona Ewa i powiedziała: -Witaj kochanie Na jego twarzy oprócz cierpienia widoczne były także lekkie przebłyski uśmiechu .Pomyślał sobie ze rodzina to najlepszy lek przeciwbólowy. Po kilku chwilach odpowiedział; Witaj,dziękuje że przyszłaś Chciał sie podnieść i uściskac żone ,lecz gdy troche sie poruszył ból sie nasilł tak, że uniemożliwił dalsze poczyniania. Po przywitaniu sie zapytał ją : Co sie stało?Jak sie tu znalazłem? Dawid miał mętlik w głowie i czekał na odpowiedz Ewy -Miałeś…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil xuxorda91
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…