Wróć do katalogu

Mętlik

W opowiadaniu starałam się przybliżyć, co może dziać się w głowie kobiety, która spotkała, swoją pierwszą miłość...

themoniq, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Wracała myślami do chwil, które odnotowała już w pamięci jako odległą przeszłość. Czy była tak odległa? Minęło kilka ładnych lat. Przypadkowe spotkanie, miła atmosfera i znów zaczęła wspominać stare dzieje. Uroki szkolnych czasów, szkolnych miłości... U Niego zmieniło się sporo- choć tylko pozornie. Zrobił się grzeczniejszy, otwarty, miał plany na przyszłość- z resztą dobrze się zapowiadającą. Dalej coś do niej czuł- nie była tą kobietą, o której się łatwo zapomina- i choć nie powiedział tego wprost widziała to w jego oczach, gestach, w każdym pytaniu, które zadawał... Wiedziała, że to nie ma szans. Żył okruchami szczenięcej miłości. Zbierał je skrzętnie, starał się sklejać... Łudził się, choć sam nie był pewny tego, co by się stało, gdyby TO uczucie odżyło... Zostawić dotychczasowe życie? Zaryzykować? A co jeśli mozolnie sklejane okruchy i tak się w końcu rozpadną...? Nie przemyślał tego. Ale tęsknił. A Ona? Wspominała chwile, które spędzili razem. Te złe i te dobre. Wszystkie. Porównała to ze swoim życiem i wiedziała, że jest szczęśliwa. Czy to przemyślała? Tak. Nie potrzebowała dużo czasu na to. Czy tęskniła? Tak. Ale nie z uczucia. Chyba doszło do głosu przyzwyczajenie i beztroska jak w owym czasie ją otaczała...Czy spróbowałaby raz jeszcze? Nie! Do trzech razy sztuka...Przecież związek z Nim mógłby wszystko popsuć w życiu, nad którym sprawowała kontrolę. Albo przynajmniej tak myślała. W czasie, gdy z nim była było łatwiej. Była młodsza. Właściwie była małolatą. On też był jeszcze młody. Miłość nastolatków. A teraz? Teraz dorosła. Dobrze jej było z tym, kim jest. A przecież nie była grzeczną dziewczynką... Takie są tylko na filmach... W prawdziwym świecie musiała zmierzyć się z rzeczywistością, która jakoś nie była tak cukierkowa jak widziała to na szklanym ekranie. Nie ma idealnych miłości, zakochań od pierwszego wejrzenia a na wszystko…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych