Wróć do katalogu

Metro

Piątkowa przejażdżka metrem.

ciotka_od_wariatów, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Był piątek wieczorem, godzina 18.50. Niektórzy wracali dopiero do domów, niektórzy jechali już na imprezy. Zaczynał się weekend. Jechałam metrem. Na stacji do wagonu wsiadła grupa ośmiu, może dziewięciu chłopców. Wyglądają na 13, 14 lat. Ogólnie mówiąc małolaty. Wyglądali schludnie, ale ich zachowanie zostawiało wiele do życzenia, a na pewno było co najmniej niewłaściwe w miejscu publicznym. Bardzo głośno rozmawiali. W zasadzie krzyczeli do siebie. Kilku z nich usiadło po jednej, kilku po drugiej stronie wagonu. Mimo to bez skrępowania obgadywali na głos swoje prywatne sprawy. Między chłopcami siedziała kobieta. Nie była to ani staruszka, ani młoda dziewczyna, taka pani po trzydziestce. Byłam bardzo ciekawa, jak rozwinie się ta sytuacja. Kto nie wytrzyma i zwróci uwagę na ich krzyki. Nic takiego nie miało miejsca. Kobieta siedząca między nimi zaczęła w końcu ostentacyjnie zatykać sobie uszy palcami, ewidentnie robiony przez chłopców hałas jej przeszkadzał. Ale... ale nie powiedziała nic. Wstała. Chłopcy nie zorientowali się dlaczego lub po prostu zignorowali ten fakt. Przyglądałam się im i ludziom w wagonie.Wielu kręciło głowami, byli wręcz zbulwersowani zachowaniem małolatów. Prawie słyszałam ich myśli: "A to gówniarze" albo w wersji light: "Ta współczesna młodzież". Nadal jednak nikt nie reagował. Musiałam wysiąść, choć wrodzona ciekawość podpowiadała, żeby pojechać z chłopcami dalej i zobaczyć, czy coś się jednak wydarzy. Na tej samej stacji co ja, wysiadła nieszczęśnie osaczona grupą chłopców kobieta. Odetchnęła wyraźnie z ulgą. A mnie robale ciekawości wierciły się w brzuchu.Gotowe pytanie wisiało na dolnej wardze. Już miałam zrezygnować, bo zaczepianie obcych nie przystoi:), ale chęć

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych