Między nami metalami (6-8)
Opowieść o metalowcach oparta na faktach..
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Tym razem zostaliśmy na parterze, bo na piętrze było mokro jak diabli. Skończyliśmy wino, trochę jeszcze pogadaliśmy, wykończyliśmy fajki, no i czas wracać. Kostki na plecy, gitary na ramiona. Tylko jak, gdy tu takie bajora? Nie było niestety innej drogi. Jako że mamy solidne buty, to jakoś tam powolutku przebrnęliśmy. Zanim doszliśmy na pętlę, każdy z nas miał buty mniej lub bardziej uwalane w błocie. No cóż, najwyżej spędzi się te trochę czasu na ich wyczyszczenie, ale i tak było super.
Autobus zaraz przyjechał, trochę postał. Ludzi nie było, więc się wygodnie usadowiliśmy - To na kiedy się umawiamy? - Proponuję się spotkać o jutro jedenastej - odpowiedział na moje pytanie Ramirez - Pod blokiem Tomasa przy sklepie. Tylko weźcie ze sobą Cyberpunka, to zagramy. - Niestety nie mogę, bo jadę na działkę - powiedziała Kaśka. - Trudno się mówi, a reszta? Zgodziłem się, a ze mną Aneta i Tomas. - Spoko, we czwórkę będzie całkiem nieźle - Ramirez był zadowolony. - A gdzie zagramy? - odezwał się Tomas. - Jeśli będzie sucho ,to na ruinach, a jeśli nie, to w bunkrach przy Legionowej - Ramirez finalizował - Tylko postarajcie się nie spóźnić. - Anetko! - odezwałem się. - Słucham, o co chodzi? - Masz jeszcze dzisiaj trochę czasu, to byśmy pograli na gitarze? Było piętnaście po szóstej. - Dobra, ale do ósmej, bo w domu mam być przed dziewiątą - Aneta się uśmiechnęła. Gdy dojechaliśmy na osiedle chwilę jeszcze pogadaliśmy, po czym każdy się pożegnał i poszedł w swoją mańkę, tylko ja wraz z Anetą zajrzeliśmy do sklepu. - Chcesz jakieś piwo? - spytałem. - Jakbyś mógł, to kup mi Stronga. Kupiłem więc jej tego Stronga, a sobie dwa Okocimie (czarne oczywiście) i Sobieskie, bo na takie starczyło, po czym poszliśmy do mojej chaty. - Fajnie, nie ma starych - ucieszyłem się otwierając drzwi i wchodząc do środka. -Masz tu Anetko elektryka, a ja zasiadam przy perkusji - podałem jej lśniącego Fendera usadawiając się na
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Christo
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…