Miłość
Kobieta wspomina nieszczęśliwe małżeństwo
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Myślę o nim siedząc w ciemną, bezgwiezdną noc przy ciepłym ognisku. Obracając raz po raz kij z nabitą nań słodką pianką cichutko wymawiam jego imię. Otulam się szczelniej kocem w czarno-białą kratkę. To jedna z nielicznych pamiątek po nim. Ma nawet jeszcze resztki tamtego cudownego zapachu, który towarzyszył nam przez te kilka szczęśliwych lat. Woń palonego drewna i lawendowego mydła, którego zawsze dodawałam do wody przed praniem. Jest to zapach miłości i oddania lecz jakże bolesne wspomnienia przywołuje.
*Siedzieliśmy na molo nad brzegiem Wisły wtuleni w siebie nawzajem. Uroki gwieździstej nocy pchały nas sobie w ramiona. Czułam na sobie spojrzenie jego granatowych oczu, pochłaniających mnie w niemym zachwycie. Rozmawialiśmy przyciszonymi głosami o wszystkim i o niczym jak to mieliśmy w zwyczaju. Księżyc świecił nad nami srebrzystym sierpem. Powiedział, że w jego promieniach wyglądam nieziemsko niczym afrodyta. Byłam pewna, że zrobiłam się cała czerwona. Delikatnie, niczym muśnięcie skrzydełek motyla przejechał swoją dłonią po moich włosach. Dotknął ciepłą ręką policzka. Przejechał kciukiem po moich wargach. Nasze usta złączyły się w pierwszym pocałunku, jakże fałszywej obietnicy wiecznej miłości*
*Leżeliśmy tuż obok siebie, ciało przy ciele, usta przy ustach. Nic nie mogło nas w tej chwili powstrzymać. Liczyliśmy się tylko my dwoje, On i ja. Przejechał rozgrzaną ręką po moich biodrach. Westchnęłam cicho, podniecona dotykiem. Już za chwilę w naszym życiu wszystko miało się zmienić. W tym momencie pragnęłam tylko jednego. Jego ciche słowa rozeszły się po pokoju z cichym szmerem. Słowa na które z utęsknieniem czekałam od tak wielu miesięcy. Jedynym co w tak podniosłej chwili mogłam wydusić było głośne "Tak"*
*Pi
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Janka
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…