Mirka cz.2
Druga część mojego opowiadanka.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Mirka weszła do szpitala.Już na samym początku odrzucił ją ten specyficzny zapach jaki zawsze panuje w sterylnie zachowanych pomieszczeniach.Postała trochę na dole żeby oswoić się z tym zapachem,po czym skierowała się na drugie piętro do gabinetu doktora Malwy. -Dzień dobry. - powiedziała. -Witaj Mireczko!Jak się czujesz? - spytał doktor. -W porządku.Ale bywało lepiej.- odpowiedziała Mirka z uśmiechem. Doktor Malwa osobiście zaprowadził swoją pacjentkę do sali.Zostawił ją tam samą i powiedział,że wpadnie później.Mirka usiadła na swoim łóżku i postanowiła się rzopakować.Wyjęła ramkę z kolarzem przedstawiającym jej trzy najlepsze przyjaciółki i ją samą.Postawiła prezent na szafce i wyciągnęła jeszcze swoje rzeczy osobiste.Po chwili przyszła młoda pielęgniarka w świeżo wypranym białym kitlu.Poprosiła Mirkę o przebranie się w piżamę.Kiedy dziewczyna wykonała jej polecenie,pielęgniarka zaprowadziła ją na pierwsze badania.Pobierali jej krew,brali próbkę moczu i robili wymaz gardła.Po skończonych badaniach Mirka wróciła do sali.Na drugim łóżku,które do tej pory było niezamieszkane siedziała jakaś dziewczyna.Była dosyć ładna.Miała długie blond włosy z równiutko przyciętą grzywką.Jej niebieskie oczy były podkrążone ale wesołe.Kiedy Mirka weszła do sali,dziewczyna wstała i uśmiechnęła się ukazując aparat ortodontyczny. -Cześć. - dziewczyna podeszła do Mirki i podała jej dłoń. - Mam na imię Paulina Kostecka. -Cześć. - Mirka odwzajemniła uścisk. - Mirka Walicka. Paulina usiadła z powrotem na swoje łóżko.Wysunęła spod niego swoją torbę i wyjęła z niej zieloną piżamę w białe drobne kwiatuszki. -Nie pierwszy raz jestem w szpitalu.Dlatego znam już na pamięć wszystkie etapy przez,które muszę przejść na samym początku. - powiedziała Paulina i zaśmiała się. - Najpierw piżama,badania i nudy. Mirka uśmiechnęła się do nowej koleżanki.Wkrótce zabrano ją na pierwsze badania.W tym czasie dziewczyna wysyłała SMS-y do przyjaciółek.Informowała je o swoim stanie zdrowia i prosiła żeby wpadły po lekcjach.Agnieszka odpisała jej,że oczywiście przyjdą wszystkie.Po 20 minutach do sali wróciła Paulina.Dziewczyny zaczęły rozmawiać.Po godzinie wiedziały o sobie nawzajem bardzo dużo.Paulina mieszkała w Komorowicach Sośnie czyli bardzo blisko miejsca zamieszkania Mirki.Miała starszą siostrę Anię i starszego brata Pawła.Lubiła pisać wiersze i czytać książki.Takich i jeszcze mniej przydatnych informacji udzielały sobie nawzajem.Mirka opowiadała Paulinie o swojej rodzinie,klasie,przyjaciołach,a ta uważnie słuchała jakby nie chcąc zgubić ani słowa,które wypowiadała dziewczyna.Po obiedzie do Pauliny przyszli rodzice i zeszli z córką do kawiarenki na parterze.Mirka postanowiła się trochę zdrzemnąć.Ale nie było jej to dane.Do sali wpadła połowa jej klasy.Agnieszka,Gośka i Olka były oczywiście najbardziej widoczne z całej grupy.Wbiegły do sali i wyściskały Mirkę jakby jej rok nie widziały.Za nimi weszli po kolei Alicja,Ela,Monika,Marta,Iza,Natalia,Piotrek i Paweł.Wręczyli Mirce bukiet żółtych kwiatów,których nazwy nie znał nik i obsiedli ją dookoła. -No i co zdechloku?Jak się czujesz? - zapytała Agnieszka. -Dobrze.Jak na zdechloka. - odpowiedziała dziewczyna. Siedzieli tak i rozmawiali.Przyjaciele opowiadali Mirce co działo się w szkole,a ona słuchała ich zaśmiewając się z co zabawniejszych historii.Po pół godzinie do sali weszła Paulina. -A to jest właśnie Paulina,moja towarzyszka szpitalnej niedoli.- przedstawiła Mirka koleżankę swoim przyjaciołom. -Cześć wszystkim.- powiedziała Paulina. -Cześć. - odezwało się chórem jedenaście głosów. -Przyszłam tylko po telefon.Nie będę wam przeszkadzać. Paulina wyjęła z szafki swój telefon i wyszła z sali. -Fajna jest? - zapytała Olka. -Bardzo.Nawet mieszka niedaleko mnie.W Sośnie. -I nigdy jej nie widziałaś w autobusie? - zdziwiła się Gosia. -Jak ją miała widzieć skoro zawsze jest zajęta Michałem? - powiedziała Agnieszka. -Ha,ha,ha.Bardzo zabawne.Nie widziałam jej nigdy w autobusie bo ją zawozi do szkoły tata. - odpowiedziała Mirka. -A gdzie chodzi do szkoły? - zapytała Alicja. -Do 11.Z Majką Kowalską do klasy. Przyjaciele posiedzieli jeszcze chwilę i część z nich wyszła.Zostały tylko Agnieszka,Ola i Gosia. -Michał do mnie dzwonił.Wczoraj i dzisiaj. - powiedziała Aga. -
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil starlett
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…