....::::Moja Oliwa::::....
krótki opis przyrody oliwskiej, dla marzycieli i turystów :]
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Jest miejsce, do którego wracam myślami
MOJA OLIWA
Jest miejsce, do którego zawsze wracam pamięcią, nawet, gdy jestem na końcu świata.
Taka jest moja Oliwa.
Wiosna... Tchnienie życia... Park ubiera się w zielone szaty... Idę powoli zrywając ukradkiem złocienie. Przechodzę obok stawu, w którym odbijają się pierwsze, nieśmiałe promienie słońca. Kaczki kąpią się w tym złotym blasku. Idę dalej, do lasu, gdzie spod liści wychylają swe główki białe przylaszczki. Wdycham ich świeży zapach i już wiem na pewno, że ona jest. Wiosna zawitała do Oliwy i zostaje! Wznoszę głowę ku niebu. Białe, jakby niedawno wyprane, obłoczki snują się powoli w kierunku wiejącego wiatru. Czuję wiosenną świeżość... Teraz wszystko można zacząć od nowa! Przypadek pozwala znaleźć mi czerwonego ze wstydu tulipana. Wiem, że wolałby jeszcze nie wschodzić, zrobił to trochę za wcześnie. Żeby go pocieszyć czule całuję go w maleńką główkę. Rozkwita na moich oczach, jest jeszcze bardziej czerwony. Jeszcze tylko chciwie przyglądam się zielonym pączkom, które są wszędzie.
Zielono mi.
Bo taka jest moja Oliwa.
Lato... Przyszło niespodziewanie i równie gwałtownie jak pierwsza burza. Teraz dzień w Oliwie jest dłuższy, nie muszę się przejmować, że zbyt szybko dopadnie mnie noc. Wychodzę do mego ogródka, gdzie kwiaty dumnie wznoszą się ku niebu. Idę na spacer do parku. Słyszę śmiechy dzieci bawiących się w berka. Obserwuję turystów z Niemczech i z Anglii i jestem pewna, że myślą (każdy w swoim języku): „Boże, jak tu jest pięknie!” Spaceruję w stronę Katedry i słucham pięknej kłótni ptaków... Słońce zachodzi nad lasem oliwskim, ale jego promienie padają jeszcze na postać dumnej Katedry czyniąc ją jeszcze cudowniejszą, niż jest w rzeczywistości. Później obserwuję mieniące się róże, fiolety, błękity i pomarańcze na oliwskim niebie. Bo niebo Oliwy jest inne. Jest niepowtarzalne, oryginalne.
Bo taka jest moja Oliwa.
Wspinam się na Pachołek. Wokół mnie tańczą złote liście. Niektóre utworzyły już dywan otulający zmarzniętą ziemię. Idę coraz wyżej i wyżej.... Czuję zapach orzechów i listowia. Jestem już na wieży. Obserwuję wzburzone morze. I chociaż nie
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil kocie_oko
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…