Wróć do katalogu

Moje przesłanie- II i III rozdział

Historia czwórki przyjaciół, którzy stacili przyjaciela.

marika248, opublikowano , 8 min czytania, 4,7 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Rozdział II W pokoju siedział mężczyzna, palił kolejnego papierosa. Po chwili dołączyła do niego kobieta. Oboje wyglądali na zmęczonych. Milczeli kilka długich minut. - Czego jeszcze żadasz ode mnie? Nie wystarczy Ci, że zgodziłam sie na rozwód? - Nie miałaś wyboru, musiałaś się zgodzić. - Zapamiętaj sobie raz na zawsze- ja niczego nie muszę. Tak, to byli rodzice Ani. Kłócili się, co w ostatnich tygodniach nie było niczym nadzwyczajnym. Cóż, nie codzień ludzie się rozchodzą. Wszystko zaczęło się kilka tygodni temu. Kobieta w tramwaju, jeszcze wtedy nic nie znacząca. Z czasem zaczęła się spotykać z ojcem Ani. Początkowy niewinny flirt wkrótce zamienił się w romans. Mężczyzna postanowił się rozwieść, aby móc ułożyć sobie życie z inną. Wiadomość ta spadła jak cios na Anię i jej matkę. Teraz już obie oswoiły się z tym, że wkrótce zostaną same. - Czego jeszcze chcesz? Mieszkania? - Nie chcę tego przeklętego mieszkania. - Więc o co chodzi?- kobieta przypaliła sobie papierosa. Mężczyzna wpatrywał się w swoje dłonie. Nie wiedział jak powiedzieć żonie o swojej propozycji. Mimo, iż nie byli już razem nie chciał jej zbyt mocno ranić. W końcu żyli już ze soba ponad osiemnaście lat. - Dlaczego do cholery milczysz?- krzyczała kobieta. - Nie krzycz, głowa mnie boli. - Dam ci aspirynę, chcesz?- zapytała już spokojnie kobieta - Jeżeli możesz... Kobieta zniknęła w kuchni, w apteczce odnalazła ostatnią tabletkę. Po chwili wróciła do pokoju z tabletką i szklanką wody - Proszę, to powinno pomóc - Dziękuję. - Co Ty w niej widzisz Wojtek?- niespodziewanie zapytała kobieta - To, co kiedyś widziałem w Tobie Agnieszko. - Wracając do tematu, czego chcesz? - Nie wiem jak mam ci o tym powiedzieć. - Najlepiej szybko, bo już nie mogę tego znieść. - Dobrze. Nie chcę mieszkania, ani niczego innego. Chcę jedynie żeby Ania zamieszkała ze mną. Przez chwilę kobieta nie mogła uwierzyć w to, co właśnie usłyszała. Czy nie wystarczy mu, że zgodziła się na rozwód? Ania to jedyna cząstka Wojtka, jaka jej została. Nie chciała jej stracić. - Nie zgadzam się. Ania jest także moją córką. W tym momencie w korytarzu słychać było szczęk otwieranych drzwi. Dziewczyna w czarnej sukience weszła do pokoju. - Niech więc sama zadecyduje. Aniu powiedz nam z kim chcesz zamieszkać, ze mną czy z ojcem? - Czy wy nie rozumiecie, co ja teraz czuję? Mój chłopak... umiera, a wy wymagacie ode mnie odpowiedzi na wasze okrutne pytania. Nie tego się po was spodziewałam, nie tego... Dziewczyna wyszła do swojego pokoju. Na stoliku, obok łóżka stała fotografia przedstawiająca ją i Michała obejmujących się w parku. Ania wzięła zdjęcie w ręke i przytuliła je do serca. Po jej policzkach popłynęły łzy. Wspomnienia przesuwały jej się w głowie jak klatki filmu. Pamiętała wspólne wakacje w Zakopanem, długie spacery brzegiem Wisły, spotkania w kinie, na lodach, wypad paczki do Krakowa. Jeszcze tydzień temu wędrowali brzegiem rzeki trzymając się za ręce i rozmawiając. Tego dnia snuli plany na odległe wakacje. Wszystko to działo się zaledwie tydzień temu, a teraz... - Dlaczego Michał? Dlaczego mnie zostawiłeś..? Dziewczyna rozejrzała się po pokoju. W pewnej chwili zatrzymała wzrok na białym misiu, którego dostała od Michała miesiąc temu na urodziny. * - Wszystkiego dobrego Aniu- powiedział chłopak i wręczył dziewczynie misia - Dziękuję kochanie - Nie musisz mi dziękować. Kocham Cię - Ja Ciebie też kocham- powiedziała dziewczyna i zarzuciła chłopakowi ręce na szyję. * wspomnienia sprawiały Ani ból, którego nie potrafiła ukoić. Kilka dni temu jeszcze żył, a dziś... już go nie…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych