Wróć do katalogu

...może jutro

Coś w rodzaju kartki z pamiętnika.

BiałaLilia, opublikowano , 4 min czytania, 4,6 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Przeszłam uliczkę do końca. Stałam sama na rozstaju ścieżek. Nie wiedziałam, którą powinnam wybrać. Nie wiedziałam czy chce w ogóle iść dalej. Usiadłam na wilgotnej od rosy trawie. Wstawał powoli dzień, pierwsze promienie słońca przebijały się delikatnie przez grube konary drzew. Więc, wstawał dzień… Już… Dopiero… Najdziwniejsze uczucie, kiedy samemu nie wie się co dzieje się wokół. Żyłam teraźniejszością, ulotną chwilą, która siadała w mych dłoniach pod postacią motyla i pragnęła by polecieć wraz z nią. Zarówno przeszłość jak i przyszłość sprawiały, że pragnęłam sama przeistoczyć się w motyla lub chociażby ćmę i odlecieć… jak najdalej… Ta noc zmieniła tak wiele. Nie, nie wydarzyło się nic spektakularnego. W zasadzie nie wydarzyło się nic. Nie licząc faktu, że nie mogąc usnąć wyszłam wieczorem po cichu z domu i poszłam przed siebie. Nie spotkałam też nikogo. Moja droga była pusta, ciemna, a jedynym światłem był blady blask telefonu komórkowego, który miałam przy sobie. A jednak wiedziałam, że na nic już nie będę umiała spojrzeć jak dawniej. Całe to zamieszanie szkolno – rodzinne przestało mnie obchodzić. Nie byłam już tą dobrą uczennicą, nieszczęśliwie kochającą się w kimś od kilku lat i grzecznie pomagającą w domu. Nie byłam też już tą niegrzeczną dziewczyną balującą do rana w objęciach obojętnie kogo, pocałunki przepijając wódką. Zapanowała we mnie pustka. I tylko jedna, jedyna myśl: „wyjechać”. Wyjechać chciałam od dawna lecz… Czy mogłam to wszystko tak zostawić?! Nie mogłam. To wiedziałam na pewno. A jednak chciałam. Chciałam tak bardzo, że wszelkie przeszkody przestały mieć znaczenie. Wyjadę, tak wyjadę… Gdzie i po co? Co to zmieni? Ucieknę od tego miasta, od ludzi, którzy mnie nie znają a oceniają, od własnej opinii i… I nic się nie zmieni. Nie ucieknę

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych