Mućka
O tym, jak Franek zapatrzył się zbytnio na bydlątko i o mały włos sam nie został bydlakiem. Zapraszam...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Żeby wyratować syna od wojska, ojciec postanowił zrobić z niego rolnika. Wziął pożyczkę, kupili kawał ziemi z domem i zabudowaniami gospodarczymi. Zrobili mały remont, Franek otrzymał uprawnienia i zaczął gospodarować. Wyszło mu, że będzie hodował jałówki. Z wiosną w oborze stanęło pięćdziesiąt sztuk, co było słychać w sąsiednich wsiach. Bydlątka domagały się żarcia, a młody lubił pospać. Ojciec daleko posunięty w latach stwierdził, że co zrobił to zrobił i więcej ani myśli. Ryk zwierząt był tak przeraźliwy, że sąsiedzi straszyli zgłoszeniem na policję. Franek niezmiennie odpowiadał: Pobeczą i przywykną. No i rzeczywiście przywykły. Chłopi nie mogli się nadziwić, że bydlęta wytrzymują na czczo do południa. W ogóle całe gospodarstwo budziło się do życia razem z młodym hodowcą. Drób nie wychodził z kurnika, bo bał się spuszczonych psów, nawet kominiarz przychodził tu na samym końcu. Czas płynął, jałówki rosły nad podziw, z wyjątkiem jednej. Ta od początku była jakaś anemiczna. Za to do człowieka przymilała się jak jakaś oblubienica. Na łące pchała mordkę do kieszeni kurtki w poszukiwaniu smakołyków. Zazwyczaj znajdowała jabłko, które w sekundzie potrafiła jak mawiał Franek zmłócić. Prawdopodobnie z tego powodu otrzymała ksywkę Mućka. Stała się ulubienicą całej rodziny, co w niedługim czasie miało swoje tragiczne konsekwencje. Każdy gospodarz powinien wiedzieć, że bydlę to bydlę, a człowiek zbytnio w nie zapatrzony sam w końcu wychodzi na bydlaka. Frankowi tej wiedzy zabrakło i całe lato zabawiał się z Mućką na łące. Aż przyszła jesień i pewnego dnia przed oborę podjechała ciężarówka z zakładów mięsnych. Z pięćdziesięciu jałowic, zabrali…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil kamasznik50
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…