Wróć do katalogu

na końcu świata

'głupcze, nie jesteś w stanie tu wejść'

papryka, opublikowano , 6 min czytania, 2,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Zamknęłam oczy. Wiatr smagał moje kruczoczarne, rozczochrane włosy. Niebo, choć w tej chwili na nie nie spoglądałam było ciemniejsze niż zazwyczaj. Zimne ściany był lodem dla moich nagich pleców. W pewien sposób nawet relaksowały. Gorący kubek herbaty z odrobiną cytryny ogrzewał moje dłonie. Ni stąd, ni zowąd do mojej twarzy dotarły pierwsze krople letniego deszczu. W noc jak tę, gdzie za nic nie mogę zasnąć, gdzie za nic moja najukochańsza Królowa Mab odwiedzić mnie nie ma zamiaru, gdzie piękne, odległe, zielone kraje nie chcą mi się przyśnić, gdzie kołdra jest za gorąca, a łóżko za twarde – uwielbiam siedzieć na parapecie z otwartym oknem. Rozkoszować się każdą najmniejszą chwilą, każdym szumem liści, każdym łaskotaniem wiatru. Nagły huk wstrząsnął mną do tego stopnia, że herbata wylądowała na jedwabnej piżamie, kubek sturlikał się pod łóżko, a ja podskoczyłam tak wysoko, że czubkiem głowy uderzyłam o futrynę okna. Szum, krzyki ludzi wybiegających z domów, płacze małych dzieci szukających znajomych twarzy, ogień, ogień, dużo ognia, dźwięk rozbijanych szyb, łamania drewna, kolejny huk, syrena alarmowa, huk, huk, rodzice wbiegający do mojego pokoju, huk, tata łapiący mnie za rękę i odciągający w stronę wyjścia, huk, huk, płacz, huk, HUK. I cisza…

**

Przepłynęłam, przeszłam, przeleciałam właśnie cały świat. By stanąć na jego końcu. Na miejscu, przez tak niewielu oglądane. Miejscu, którego niesamowitość kipi, tryska ze wszystkich stron. Owija cię wokół swojego najmniejszego palca, pragnąc byś poczuł choć małą odrobinę wspaniałości, jaka tu jest.

**

Prastare drzewa szeptają trwożnie. Siadając pod moim najukochańszym, czuję, że oddycha razem ze mną. Jego wdech, to mój wdech. Wydech wydechem jest moim. Korzenie opatulają szczelnie ciało jakby nie chciały nigdy wypuszczać ze swych objęć. Czuję miłość i troskę bijącą na wszystkie strony. Z zamkniętymi oczyma wdycham każdy najmniejszy pyłek latający nade mną, jest czystszy niż najczystsze elementy świata. Świata, który zwykli śmiertelnicy zwykli nazywać swym domem. Głupcy, nie wiedzą, że żyją w imaginowanym świeciku, stwarzającego pozory normalnego, prawie, że idealnego. Wieczne walki, wojny o terytoria, skarby. Skażenie powietrza, bratobójstwa, zabicie natury – oto co mają i uważają za swoje. Tu każdy dotyk jest innym dotykiem, każdy dźwięk jest innym dźwiękiem, każdy zapach czy smak jest inny. Wszystko co widzisz, widzisz po raz pierwszy tak naprawdę. Tu inaczej postrzegasz barwy, inaczej czujesz powietrze. Wszystko jest żywe, prawdziwe. Rozmyślam. O przeszłości, przyszłości , i co najważniejsze – teraźniejszości. O wspaniałościach, które mam na wyciągnięcie dłoni. Wiosną… Gdy wszystko budzi się do życia, gdy pączki kwiatów starają się wyglądaj jak najpiękniej. Pielęgnowały się w końcu przez parę miesięcy, by teraz pokazać swoją…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych