Na Partynicach
Rzecz o Inglocie, bohaterze wielu moich opowiadań, których jednakże jak dotąd nigdzie nie opublikowałem, bo są do dupy
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Nie mówiąc już o niektórych koniach.
***
Pan Bóg, Jezus Chrystus, Matka Boska Częstochowska. Oto święta Trójca, jakiej nauczył Inglota ksiądz. W imię Ojca, Ducha, Amen.
A gdzie Syn?
?
Czeka przed kościołem.
***
Tego lata miało być ładnie, ale było brzydko. Tak też może się zdarzyć.
***
Inglot urodził się w roku 1965 i to było wydarzenie, o którym warto pamiętać z wielu względów.
***
Śląsk jest w III lidze i jest wielce prawdopodobne, że znowu nie awansuje. Wrocław jest dużym miastem. Co prawda nie tak dużym jak Londyn, Madryt albo Paryż, ale na pewno większym niż Grodzisk Wielkopolski lub Wronki - pomyślał kiedyś Inglot, gdyż mieszkał we Wrocławiu i kochał ten piastowski gród.
***
Inglot poznał kiedyś taką jedną dziewczynę i wylądował z nią w łóżku, ale trochę mu nie szło, bo był pijany, a ona też była pijana, więc w sumie oboje byli pijani i na dobrą sprawę mogło im pójść całkiem dobrze, ale nie poszło, głównie z jego winy, trzeba to uczciwie przyznać, chociaż z drugiej strony, umówmy się, ona też mogłaby się lepiej postarać, no tak, czy nie?, w końcu Inglot był tylko facetem, a nie jakimś robokopem.
Ta dziewczyna miała na imię Ewa i mogła być naszą pramatką wypędzoną z raju, ale czy nią była? - tego Inglot nie wiedział na pewno.
***
Przechodząc do meritum. Na Partynicach odbywają się gonitwy koni. Można wygrać całkiem niezłą kasę jak się ma układy albo szczęście, albo jedno i drugie, albo też gdy się jest jasnowidzem, tyle tylko, że Inglot nigdy nie mógł pojąć dlaczego jasnowidzący nie potrafią się skupić na tyle, żeby sobie wymóżdżyć numery w dużym lotku.
A może potrafią, tylko nie chcą? Raczej nie jest to możliwe, ale istnieje taka możliwość, że jednak jest.
***
Innym razem Inglot poznał inną taką jedną dziewczynę i tym razem im wyszło, mimo że też był pijany, a ona też była pijana. Nie miała ta dziewczyna na imię Ewa, wręcz przeciwnie. Niezbadane są wyroki boskie.
***
A propos. Matka…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil krass
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…