Wróć do katalogu

Na rozstaju

Witam. Zamieszczam część pierwszą swojej opowieści. Jestem fanem Uniwersum Metro 2033 stąd taka opowiastka. Części nie są długie, jeśli przypadnie komuś do gustu zamieszczę kolejną. Jestem w trakcie pisania, mam ich już napisanych 7. Zapraszam :)

stalker121, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Część 1 "Niepewność" Rok 2033. Mroźna zimowa noc. Księżyc oświetlający stalkerom drogę jest bardzo pomocny w zadaniu jakie otrzymali przez dowództwo stacji Wilczy Dół, w Warszawie. Światło latarek jakie posiadają nie zapewniają tak dobrej widoczności jak Księżyc. Przynajmniej widzą gdzie w razie przypadkowego starcia się wycofać. Przewodnik pokazał stalkerom znak by się zatrzymali. Wyczuł coś. ‘Cholera, kilku „Mrocznych” w zasięgu wzroku, będzie trzeba iść okrężną drogą’, pomyślał stalker. W dodatku panujący mróz skutecznie ogranicza widoczność wizjerów ich masek przeciwgazowych. W tych cholernych czasach bez tego się nie obejdzie na powierzchni. Cholerna katastrofa. Ludzie muszą żyć w metrze jak jaskiniowcy. Większość stacji w Warszawie ma swoje agregaty dieslowskie by mieć jakiekolwiek światło, lecz jak to w naszym kraju od lat, Ci co nie maja lubią sobie to przywłaszczać. Niewiele się zmieniło od czasów wybuchu. Nadal jest tak samo, tyle że tym razem pod ziemią, w metrze. Przewodnik pokazał reszcie drużyny że muszą okrążyć Mrocznych. Z nimi nie ma żartów. Są wytworem promieniowania. Mówią, że są w stanie zawładnąć ludzkim umysłem. Człowiek podobno odczuwa strach jakiego nigdy nie doświadczył, traci zdolność do uczuć, nie zna podstawowych wartości jakimi są odwaga, i nadzieja. Oddziały stalkerów wykonujących misje na powierzchni unikają ich. Są w tym świetnie wyszkoleni, jak i generalnie do każdej sytuacji. Michał, dowódca jak i przewodnik rusza z oddziałem drogą pozwalającą ominąć im Mrocznych. W takim mieście jak Warszawa. nie powinno być to trudne, gdy się je zna jak…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych