Najmłodszy Premier V Rzeczypospolitej
Część I
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Była 6 rano 8 listopada 2011 roku. Październikowe wybory wygrała PO , lecz Donald Tusk nie potrafił stworzyć koalicji rządzącej, czego skutkiem były kolejne już wybory parlamentarne. Kolejne wybory wygrała mało znana partia RRP. Partia ta powstała na skutek przełomów politycznych w Polsce. W tym czasie rozsypały się min. Partie takie jak PIS , Platforma zaś opadła na siłach. Ja osobiście byłem współpracowałem z Ruchem Młodych RRP. I jak to młodzi właśnie tuż po kolejnych wyborach postanowiliśmy zabalować, tym bardziej, że okazja była podwójna, po pierwsze wygrana partii, po drugie moje urodziny. Zabawa udała się, ale nie o tym chciałbym pisać. Otóż podczas gdy, my balowaliśmy, dochodziło do poważnych zawirowań w warszawskiej siedzibie partii. Problemem był brak odpowiedniego kandydata którego RRP mogło by przedstawić jako nowego premiera, partia była młoda, lecz członkami partii byli głównie panowie po 50 oto kilka nazwisk: Fedorowicz, Puksza , Religa, Komorowski, Kotlinowski. Te nazwiska padają w tym momencie głównie dla tego, że to właśnie ta piątka przewodniczyła partii. Tymczasem wróćmy do Białegostoku, gdzie mieszkam. Była 6 rano, teraz jest już 9. Do mojego pokoju, zapukała wstyd się przyznać matka.
-Mogę Wejść? -Tak wejdź mamo - odpowiedziałem siadając na łóżku. -Chcesz czegoś, może? -Nic, nic synku tylko chciałam cię prosić żebyś zawiózł , telefon do serwisu bo znowu się zepsuł. -EEE, mamo telefon… ? Toć to przeżytek najlepiej będzie jak zerwiemy umowę z Telekomunikacją i przestaniemy opłacać im co miesiąc 50 zł za to że telefon wisi na ścianie. Przecież ty masz komórkę, ja mam komórkę, a aparat w domu i tak tylko stoi, a babci też możemy kupić komórkę- powiedziałem, wyprzedzając myśl mamy. -Ech, dobrze tylko dajmy jeszcze szanse zwykłej telefonii – powiedziała mama uśmiechając się -Ja, Idę do pracy, kanapki i ciepłą herbatę zostawiłam ci przy laptopie, bo znając życie znowu nie zjesz śniadania. -To cześć -Cześć -Dobrze ci tak nie masz tyle pracy, i możesz sobie gadać burknąłem pod nosem, podnosząc się z łóżka.
Tak jak się domyśliła mama, pierwsze kroki skierowałem do laptopa. Podniosłem, i otworzyłem laptopa, poczym opadłem na podłogę, siedząc czekałam, aż komputer wczyta Vistę 2010. Dobra wszystko było ok, na początku zaatakowała mnie, olbrzymia ilość okienek, wiadomości, od przyjaciół, pomyśleć całe życie nikt się nie odzywa, a tu nagle, wiadomość, zostawiła mi nawet moja była dziewczyna. Zamknąłem wszystkie okienka, po chwili jednak, wyskoczyło, kolejne, nieznajomy przysyła ci wiadomość. Kliknąłem na dymek, wyskoczyła wiadomość. ,,WŁĄCZ KOMÓRKĘ”
-Kurwa kto może coś ode mnie chcieć o tej porze – pomyślałem i poczłapałem do przedpokoju po komórkę.
Komórka, jak się okazało była niestety rozładowana. Po około 10 minutach przetrząsania biurka znalazłem ładowarkę i podłączyłem komórkę. Rejestr Połączeń-Nieodebrane Połączenia Proszę czekać wczytuję. Zirytowało mnie to nadzwyczaj, jednak już po 100-ej próbie wczytania listy dowiedziałem się kto chciał ze mną rozmawiać. Dzwonek komórki rozległ się po domu, wiec rad nie rad musiałem odebrać.
-Halo, Jarosław Sokół - słucham westchnąłem do słuchawki -Witaj Jarku z tej strony Marek Kotlinowski, co z tobą? -Nic, nic panie pośle – obudziłem się natychmiast. -To świetnie, tylko tego by brakowało, że rozłożyła by ciebie grypa, powiem krótko i na temat, ubieraj się wszystkiego dowiesz się jak przylecisz do nas do Warszawy, na Krywlanach czeka już helikopter rządowy, ubieraj się i goń szybko na lotnisko. -Cześć -Cześć
Czego oni do cholery chcą pomyślałem. I po chwili dzwoniłem już po taksówkę. Taksówkarz był bardzo zdziwiony, kierunkiem kursu, ponieważ Białostockie krywlany były od dawna nie używanym lotniskiem sportowym. Jednak gdy wyciągnąłem banknot 50 złotowy i podałem kierowcy, nie odzywał się więcej i zawiózł mnie w ekspresowym tempie na lotnisko. Tam przesiadłem się do helikoptera i polecieliśmy w kierunku Warszawy….
-Dzień Dobry panie Marku -Cześć Jarku, to jest pan profesor Zbigniew Religa, Marek Komorowski, Andrzej Fedorowicz i Zbyszek Puksza, zresztą tych dwóch ostatnich znasz. – przywitał mnie Marek Kotlinowski -Witam panów, ale czy mogę w końcu dowiedzieć się, czego konkretnie panowie ode mnie chcecie? -O tym później, samochód już czeka, wszystkiego dowiesz się w drodze na Wiejską. –odpowiedział sucho na moje pytanie Zbyszek
Po chwili, wyszliśmy przed budynek siedziby zarządu RRP. Przed budynkiem stało już rządowe BMW, wraz z ochraniającymi nas Borowcami Ja z Markiem Kotlinowskim zajęliśmy miejsca w BMW, tymczasem pozostała trójka zajęła miejsca w Lancii która zajechała na Hożą kilka minut po naszym wyjściu. Po około 15 minutach jazdy zauważyłem, że nie…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Jarek1000
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…