Największy woreczek strunowy świata
Opowiadanie dla miłośników współczesnych gier planszowych (boardgamegeek.com/ rebel.pl/ gamesfanatic.pl) - których jestem miłośnikiem. W ramach cyklu 500słów + 1rysunek dziennie
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Przerażony obserwowałem grupkę dobrych znajomych, z którymi razem mieszkam od dawna. Grzesiek, Anka, Marta z koleżanką, babcia oraz mama Marcina – nie zważając na różnice wieku i kondycji, ustawiali się w pionowej figurze akrobatycznej. Panicznie stawali na swych głowach i powstrzymywali drżenie rosnącej wieży. Niczym wielopokoleniowa cyrkowa rodzina, którą przecież nie byli. Jako ostatnia została dostawiona babcia Marcina. Krucha staruszka na żywym pomniku. W głowie kotłowało mi się pytanie. Dlaczego oni to nam robią?!
Z drugiej strony i tak mieliśmy lepiej, niż pionki z Shoguna. Krążyły o nich legendy. Podobno większość ginęła w męczarniach przy pierwszym wrzuceniu do maszyny losującej. A potem ich martwe ciała były mieszane z żywymi i ponownie ... stop - tak naprawdę nie wierzyłem w te opowieści.
Wydawało mi się już, że babcia Marcina jest bezpieczna i wróciłem do szacowania z twarzy graczy, czy zamierzają użyć nas dziś ponownie, czy też może w końcu wrócimy do domu. Mieszkam w Santiago, w pierwszym szeregowcu od prawej strony. Jest tam ciasno. Tak bardzo, że kilka osób musi kłaść się na innych. Zmieniamy te osoby cyklicznie i zawsze na to czekam. To bardzo przyjemne. A dziś była moja tura i nie mogłem się doczekać.
Nagle huknęło. Psychodeliczny gracz przywalił w babcię Marcina drewnianym drągiem! Przysięgam, sam nie mogłem w to uwierzyć. Dziewczyny poleciały na planszę. Kątem oka zobaczyłem, że Grzesiek oszołomiony stoi w miejscu. Ale przede wszystkim ta biedna staruszka spadła i nieprzytomna turlała się w moją stronę z niesamowitą szybkością. Dotkliwie wpadła na mnie i przekazała cały pęd. Leciałem wprost na krawędź stołu.
Jeśli woreczki…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil kapustka
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…