Napoleon miał rację
Fikcja
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Wszystko byłoby dobrze, gdybym tamtego dnia zamknął gębę i nie odzywał się już więcej tak jak i nic nie robił. Jak zwykle jednak w takich sytuacjach umysł podpowiedział jedyny sposób działania, jakiego należało uniknąć - Powiedziałem Krzysiowi, żeby zerżnął swoją matkę, oraz parę innych epitetów dotyczących z grubsza ich dalszego pożycia, których miłośiernie nie przytoczę. Chłopak w oczywisty sposób się obraził i spróbował mnie uderzyć, więc w odwecie strzeliłem Krzysia prosto w pysk, aż biedak zatoczył się do tyłu i jakby było mało złamanego nosa, rozwalił także łuk skroniowy. Kiedy do klasy weszła wychowawczyni, prawdopodobnie zwabiona bardziej wrzaskiem zarzynanej świni, niż dzwonkiem, który dzwonił już jakieś dziesięć minut temu, spojrzała na mnie mętnym wzrokiem (bowiem o tej porze dnia była już na gazie) i zapytała "co się tu do cholery wyrabiaaa?" Byłem bez szans, wszystkie dzieciaki się uwzięły, żeby mnie tego dnia zniszczyć. Kasia - jedna z klasowych narkomanek wiedzy - od razu opowiedziała zajście: - Michał przezwał Krzysia, a potem go pobił!!! Gdzieś w tle zabrzmiały niby echem moje własne słowa, a mianowicie "zerżnij swoją matkę" wraz z całym członem, którego nie przytoczę. Nauczycielka jakby trochę wytrzeźwiała, popatrzyła na mnie już mniej mętnie, po czym kazała wszystkim siadać. Wiedziałem, że już po mnie - z moim zachowaniem od dawna były kłopoty; było tak obniżone, że nie dało się go obniżyć już dalej, a szkolny psycholog był zncznie bardziej mój niż szkolny. - Boli mnie! - powiedział przez łzy Krzyś - Siadaj na miejsce i powiedz co się stało! - ryknęła na niego wychowawczyni - Boli... - mruknął i zalał się krwią - Na Boga! Dajcie mu jakąś husteczkę! Kasiu jak to było? Czemu go pobił? - Nie wiem - odpowiedziała mała zdzira Oczywiście, że wiedziała. Krzyś tuż po…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil monkey_balls
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…