Wróć do katalogu

Narodziny

najważniejszy dzień życia kobiety, dzień narodzin jej dziecka.

oliwka, opublikowano , 5 min czytania, 3,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

„Narodziny”

Tego dnia było bardzo pogodnie. Słońce pieszczotliwie głaskało po policzkach ciepłymi promieniami. Świat tętnił życiem. Drzewa o soczyście zielonych liściach zdobiły kolorowe pąki przyszłych kwiatów. Gdzieś w oddali rozbrzmiewało świergotanie ptaków i bzykanie owadów, od których w ten czerwcowy poranek aż się roiło. Małgorzata czuła się dobrze, mimo że była blisko rozwiązania. Wiosenny nastrój jeszcze to potęgował. Patrzyła zamyślona przez okno i rozmyślała. Jednak dwa miesiące wcześniej nie była tak radosna. Przechodziła ciężki okres. Nigdzie nie wychodziła, a myśl o porodzie wprost ją paraliżowała. Rozciapany śnieg na dworze i leniwie budząca się do życia przyroda wprawiała ją w przygnębienie. Zadręczała się myślami, czy sprosta, czy będzie umiała być dobra matką, czy jest na to gotowa? Obawy zniknęły wraz ze śniegiem. Teraz niczego bardziej nie pragnęła, jak wreszcie przytulić swoje maleństwo. Nie wiedziała, czy nosi pod sercem chłopca, czy dziewczynkę. Tylko przeczuwała, ale nie zdradzała nikomu. Chciała sama przekonać się czy intuicja jej nie zawiedzie. Poród wyznaczono na 25 czerwca. Dni dłużyły się niemiłosiernie. Mimo, że był rok 80-ty, a czasy ciężkie, nie załamywała się. W trakcie ciąży nie przerwała studiów. Przełożyła tylko kilka egzaminów na drugi termin. Wierzyła, że jakoś dadzą sobie z Robertem radę. Czarne myśli, zastąpiły te pełne optymizmu i nadziei. Nie wiedziała właściwie, kiedy ta zmiana nastąpiła. Po prostu, jakoś tak nagle, bez uprzedzenia! Wtargnęła tak niespodziewanie, jak zazieleniło się za oknem. Pomyślała, że jest jakby zrośnięta z naturą. Czuła się jej nieodłączną cząstką. Pory roku zdawały się wpływać na nią, dyktując jej nastroje. Wiosna, więc budziła ją do życia i sprawiała, że wszystko wokół wydawało jej się piękniejsze niż kiedykolwiek. Myśl o nadchodzącym macierzyństwie wprawiała ją w lekkie zniecierpliwienie, które pogłębiało się z każdym dniem. Przyszły tata, też jeszcze studiował, ale zaocznie. Przeniósł się, by mieć więcej czasu na pracę. Zarabiał na chleb malując obrazy. Siedział teraz w dużej pracowni przy rajzbrecie, pełnym słoiczków z farbami i porozrzucanych pędzli. Malował jakieś małe miasteczko z kotami na…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych