Wróć do katalogu

Negatyw (opowieść systematycznie uzupełniana)

Pola nigdy nie oglądała zdjęć, które przynosili jej znajomi. Uważała, że choć dobrze ich zna, byłoby to naruszeniem ich prywatności. Come on baby...don't fear the reaper Baby take my hand...don't fear the reaper We'll be able to fly...don't fea

Lucka, opublikowano , 4 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Negatyw

Nienawidzę zimy. Brak słońca i ciemne niebo doprowadzają mnie do szału, a piszczące za oknem dzieci walczące na śnieżki proszą się o porządne zmieszanie z błotem. Od tych przeklętych wrzasków codziennie boli mnie głowa, ale te smarkacze chyba w ogóle nie zdają sobie z tego sprawy. Pac. Śniegowa kulka uderzyła w moje okno, pozostawiając po sobie wielką białą plamę. Westchnęłam cicho i odłożyłam pióro na stół, a następnie zaciągnęłam zasłony. Ponownie spojrzałam na w połowie zapisany arkusz papieru – niewiele myśląc, zgniotłam go i wyrzuciłam przez okno. Nienawidzę pisać zimą, wtedy żaden sensowny pomysł nie przychodzi mi do głowy, poza jakimiś głupimi smętami. Głównie o tej porze roku uśmiercam bohaterki moich opowiadań, lub wyrządzam im krzywdę. Ostatnia z nich powiesiła się na lampie. Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi. Zdenerwowałam się jeszcze bardziej, bo nie znosiłam niezapowiedzianych gości. Po chwili usłyszałam kroki w korytarzu i dobiegły mnie przyciszone głosy rozmowy mojej matki z narazie nieznanym mi przybyszem.

- Dobry wieczór – powiedział jakiś męski głos, który znałam aż za dobrze – Zastałem Polę?

- Tak, oczywiście – odpowiedziała moja matka, wskazując przybyszowi drzwi do mojego pokoju – Jest tam. Znowu coś pisze.

- Dziękuję – słyszałam jak chłopak wiesza swoją kurtkę, a następnie ciche pukanie do drzwi uświadomiło mnie, że on znowu przyszedł do mnie.

- Proszę – rzekłam sucho, wkładając pióro do stojącego na biurku kubeczka i odwracając się w stronę przybysza – Cześć Marek.

- Masz moje zdjęcia?

- A może tak na początek dzień dobry? – powiedziałam z przekąsem podchodząc do szafki, w której trzymałam negatywy i wywołane fotografie - Siadaj, mam.

- Dziękuję – powiedział Marek, rozsiadając się wygodnie na sofie, którą mu wskazałam. Jego brązowe oczy śledziły każdy mój ruch, a dobrze wiedział, że jestem…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych